To prawda. Przy czym problem robi się wtedy, jeśli chcemy, tak jak było w pytaniu zaliczyć wszystkie atrakcje. Wtedy jak pójdziesz tak jak napisaleś, to omijasz nie tylko ruiny cerkwi w Hulskim, ale tez ruiny młyna. Droga z Sekowca wypada przy potoku czyli dochodzi do ściezki zielonej. W lewo jest chata samotnika, a prawo ujście do Sanu i ruiny młuna przy nim. Chcąc nie chcąc trzeba by najpierw iśc w prawo do młyna, a potem wrócić sie tak jak napisałeś, obejść zabudowania samotnika i albo iść przy ruiunach cerkwi do drogi, albo tak jak napisaleś. Czy ruiny młyna to jest atrakcja to ja nie wiem - zostawiam ocene tym ktorzy byli. Ostatnio byłem tam w lipcu i młyna długo szukałem. Dopiero po wykarczowaniu 2m pokrzyw i innych badyli udało sie go "odkopać".Zamieszczone przez Stały Bywalec
Byc może w tym rejonie błąd polega na wyznakowaniu aż 3 ścieżek: czerwonej z Zatwarnicy, zielonej od cerkwi Hulskie do młyna Hulskie i niebieskiej od ruin Krywe na Ryli i z powrotem do drogi. Można to było znacznie uprościć, tym bardziej że samo wyznakowanie to nie wszystko. Utrzymanie w okresie letnim tych ścieżek po prostu przerosło osoby ktore powinny sie tym zajmować. Ruiny Hulskie - zarośnięte w cholere razem z cmentarzem, młyn zarosnięty w diabły, odcinek wzdłuż potoku Hulski zarosnięty, odcinek niebieski od ruin cerkwi Krywe zarosnięty na 2m i miejscami źle oznakowany. Dydaktyczność ściezki historyczno-przyrodniczej powinna na czymś polegać, imho m.in. na tym aby turystom pokazać atrakcje. Nic by się nie stało, gdyby ktoś obkosił dwa razy w ciągu lata ruiny i cmentarze. Koniec wybrzydzania malkontenta :)


Odpowiedz z cytatem