Zobacz wyniki ankiety: Co sądzisz o samotnym wędrowaniu ?

Głosujących
81. Nie możesz głosować w tej sondzie
  • To głupota, brawura, ryzykanctwo

    3 3.70%
  • Samemu, to chyba nudno ?

    13 16.05%
  • Czasem razem, ale osobno

    44 54.32%
  • To można inaczej?

    21 25.93%
Strona 3 z 9 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 82

Wątek: Sam wobec absolutu

  1. #21
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie

    Rozumiem doskonale.
    Przestałem wodzić grupy, przestałem chodzić latem.
    A teraz tyram w nadziei, że zanim mnie robota przygniecie to nie stracę marzeń i pójdę gdzie niknie w gąszczu ścieżka wydeptana przez jelenie.
    Odwiedzam strony forum i grzeję serce przy innych, którym udało się wyrwać.
    A KIMB i tym podobne imprezy - Mamy trochę wspólnych cech i wspomnień, choć osobnych. Nad nami siedzą Biesy i czekają na tych wariatów, którzy pociągną w deszcz, mróz, zamieć i będą drapać się, gdzie ich nie swędzi. Jest czas na sejmiki, zabawy w grupie i jest czas intymnych spotkań z mgłą na Smereku. Jedno i drugie ma swój urok i czas. Jestem na forum od niedawna i mam wielką chęć poznać niektórych osobiście. Tym razem się nie udało, ale dziś nie kończy się świat, on dopiero się otwiera.
    Pozdrawiam
    Długi

  2. #22
    Bieszczadnik Awatar Szaszka
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    znad morza
    Postów
    463

    Domyślnie

    Mi udalo sie tym razem znaleźć "zloty środek", tak myśle...
    Byl czas na wspolne ciche wieczory, i na patrzenia na poloniny czworgiem oczu - wyobrażcie sobie ze w zeszly czwartek, idąc od Halicza przez Tarnice do Wolosatego nie spotkalismy NIKOGO! Chociaz zrobila sie przepiękna, sloneczna pogoda!
    I nie bedzie z tej wycieczki żadnej relacji, zachowam to wspomnienie tylko dla nas. :)

    A od byl piątku kongresowanie w wesolej grupie - tez piekne, ale inne. Z tego relacja juz wkrotce. :)

  3. #23
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie

    Mi udalo sie tym razem znaleźć "zloty środek", tak myśle...
    Byl czas na wspolne ciche wieczory, i na patrzenia na poloniny czworgiem oczu

    Gratuluję!
    Mnie te 800km tym razem przerosło. Do następnej okazji.
    Przyjdę do Was , gdy będzie mi smutno
    Wcześniej nie chciałbym składać wizyty
    Zapić smutek, to wcale nie trudno
    Trudniej ubrać go w słowa garnitur
    (to nie ja, to cytat)
    Długi

  4. #24
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    879

    Domyślnie

    W sumie nigdy nie probowalam chodzic samej.... ale chyba jest to ciekawe doswiadczenie... Naczesciej lazilam z jeszcze jedna osoba i wydaje mi sie że jest to dobry uklad. Zawsze w razie jakiegos czegos niespodziewanego, jest ktos kto Ci pomoze - nawet jesli jest juz b. pozno :)
    Choc z drugiej strony, jak tu mówić o samotnym chodzeniu.. skoro na szlakach jest tyle ludzikow.... Mysmy kiedys spotkali takiego samotnika... i tak sie zagadalismy.. ze z nami zszedl ze szlaku :) To jest mile

    Pozdrawiam i tych samotnikow i tych co parami i tych co wielkimi grupami sobie laza po gorkach.. bo samo lazenie po gorkach jest swietne :)

    Buziaczki
    K. vel wredotka

  5. #25
    Bieszczadnik Awatar damian
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Rybnik
    Postów
    301

    Domyślnie

    Hej
    Ja też lubię się samotnie powłóczyć po górach. Jestem panem swojego czasu i sam wybieram gdzie chce iść! Ale wyprawa z wypróbowanymi druhami, zaprawionymi w bojach ma swój niepowtarzalny urok!!!
    Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Lubię i jedno i drugie. Jedyne czego nienawidzę to łazić po górach z ekipą zmontowaną w ciemno, i zludźmi, którzy nie mają szacunku do otaczającej nas przyrody i innych ludzi!
    pozdrawiam wszystkich bieszcadników oraz innych górołazów!
    DP

  6. #26
    Ralphi
    Guest

    Domyślnie

    Ja tym razem w Biesy samotnie. A może z psem... Tak wyszło. Samotność ma swój urok, choć muszę się z nią oswoić - na początku może przeszkadzać. Oczywiście, że nie ma jak z ukochaną osobą! :) Tak zawsze najlepiej!
    A w tym roku... cóż, mam nadzieję spotkać miłych ludzi w schroniskach, a może nawet podczepić się do kogoś na chwilę.
    Co do grupy, to chodziłem już sam, we trójkę i w szóstkę. Zdrcydowanie najlepiej było we trójkę :)
    Pozdrawiam i do zobaczenia.

  7. #27
    Rambo John
    Guest

    Domyślnie

    Samotne chodzenie po górach potrafi być piękne. Nie rozumiem tylko po co cała ta dyskusja. Każdy, kto ma wobec tego jakiekolwiek wątpliwości powinien choć raz spróbować. Niech wyjdzie samotnie na jedną z zagubionych polanek, rozejrzy sie dokoła, wciągnie powietrze... i jeżeli wtedy nie zrozumie, to niech sie w ogóle w Bieszczady nie wybiera. Mozna wybierać się w parach lub gromadach, ale to już coś innego. Równie pięknego, ale już innego, rozważanego na zupełnie innych płaszczyznach. :D
    HEJHO!

  8. #28
    Bieszczadnik Awatar T.B.
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    wiadomo - z Pyrlandii !
    Postów
    501

    Domyślnie

    Rambo nie ma wątpliwości.
    Rambo nie dyskutuje.
    Rambo najpierw napierdala, a potem pyta o rację.

  9. #29
    Bieszczadnik Awatar Tarnina
    Na forum od
    02.2004
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    150

    Domyślnie

    Bardzo prawdziwie napisała tu Ann. :) SAMOTNOŚĆ w górach ma tez swoje dobre strony, można odszukać siebie , poczuć taką dziką wolność , która przeszywa serce. .SAMOTNOŚĆ jest potrzebna, kiedy trzeba podjąć ważne w życiu decyzje, góry wszystko przyjmą...Ale na dłuższą wędrówkę warto zabrać kogoś bliskiego, kochanego, dzielić się z nim ciszą , magią gór...razem pomilczeć, posłuchac szumu wiatru i szeptu potoku, żeby potem zejść pod wieczór w doliny, zapalić ogień, patrzeć w jego blask...ehhh...
    Tarnina

  10. #30
    Bieszczadnik Awatar Lech Rybienik
    Na forum od
    06.2004
    Rodem z
    Przemyśl/Warszawa
    Postów
    225

    Domyślnie

    Witam

    W Bieszczady - tylko samotnie. Tak kiedyœ myœlałem, czyniłem przez kilka dobrych lat.
    I wtedy poznaje się teren, odkrywa swoje małe uroczyska. Zima - no cóż... w granicach rozsšdku
    Ostatnio przemierzam Biesy z duzymi i mniejszymi grupami i też jest nieŸle. Poza tym
    odkryłem jeszcze jednš formę - bazowanie. I tak to się toczy.
    Słowem - każdemu według upodobań.

    Pozdrawiam podkarpacko

    Lech

    P.S. Co do "mistyki" samotnego wędrowania - to chyba mija. Ja już nie słucham SDM-u

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Gdzie można wziąć sam prysznic?
    Przez meg w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 31-07-2012, 22:06
  2. Nie o Biesach, ale problem ten sam
    Przez marekm w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 19-08-2005, 11:35

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •