Tjaaa burza na jakimkolwiek szczycie to nie lada przezycieZamieszczone przez Baldhead
. W tym roku zaliczylismy jedna, calkiem porzadna z gradobiciem.
Tjaaa burza na jakimkolwiek szczycie to nie lada przezycieZamieszczone przez Baldhead
. W tym roku zaliczylismy jedna, calkiem porzadna z gradobiciem.
Już w poniedziałek. Rzecz jasna solowo. Chociaż pasmo graniczne i worek na jedną osobę to trochę niebiezpiecznie. Miejmy nadzieję, że Bozia jeszcze trochę łaski dla mnie ma, coby trup był w jednym kawałku. Pozdrawiam. Do zobaczenia, gdzieś, kiedyś.
Pozdrawiam z dalekiej północy,
Marcin.
Ezechiel to taki ryzyk-fizyk![]()
Niekoniecznie.
Ryzyk- fizyk to aktuariusz.
Ja mam być (podbno) specjlaistą konwersji energii. Czekolada, dla tego kto mi powie, co można po tym robić, poza byciem nauczycielem.
Pozdrawiam z dalekiej północy,
Marcin.
:D No jak to co?Zamieszczone przez Ezechiel
Albo konwersować energię, albo energetyzować konwersję... :D
Pozdrawiam
Wszystko.
Przykład 1. http://newsweek.redakcja.pl/archiwum...p?Artykul=4682
Odwagi młodzieńcze.
Dziekujem baldzo plosze Panstwstwa. Taki mały fizyk jak ja bardzo chętnie zajmie się np. obsługą turbin w elektrowni na Solinie. No, ale to dopiero za jakieś 3, 4 latka.
Pozdrawiam z dalekiej północy,
Marcin.
Wszystko już tu napisane, nie ma co dodać do waszych rozważań... Zauroczyłem się samotnie na Caryńskiej ale czuję że chcę to jeszcze komuś pokazać...I to jest piękne dlatego popieram chodzenie w parze, ekipą niekoniecznie...A już utwierdza mnie fakt gdy znajoma sobie skręciła nogę na szlaku i były kłopoty...Nie mówiąc o niewypałach ale to już inna historia którą kiedyś zapewne opowiem![]()
Moim zdnaiem to nic strasznego pod warunkiem ze zna sie swoje możliwośći i swój organizm bardzo dobrze, trzeba mies jeszcze ze soba przynajmniej tel. komórkowy tak na wszelki wypadek, oraz żeby trasa nie byla zle opracowana, najlepiej samemu chodzi sie chyba po znanym szlaku. Samotność na szlaku jest bardzo czasem potrzebna jak samemu sie w gory idzie to jest dopiero coś... ale nie zbyt często.... :) Kiedyś Bukowe tak przeszedłem poznalem bardzo miła dziewczyne na Tarnicy potem... :)
Mozna i grupowo, mozna i samotnie.
Obie formy przetrenowalem i latem i zima i jesienia.
Ale to calkiem inne doswiadczenie, jak przez caly dzien wedrowki nie widac nawet jednego czlowieka w zasiegu wzroku (nawet uzywajac lornetki) !
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)