Z dyskusji wynika iż utożsamia się pojęcia "sam" i "samotnie". Jesłi idę na szlak sam to nie znaczyu że samotnie. Bo przecież spotykamy takich samych jak my , rozmawiamy, pytamy albo odpowiadamy. Ja chodzę sam ale jakoś nie czuję się samotny na szlaku.
Dla takiedo nowicjusza jak ja wędrowanie w pojedynkę ma tę zaletę iż można sobie regulować tempo marszu i częstotliwośc odpoczynkowych przystanków.
Ja lubie być sam z tym wszystkim co mnie otacza, co nie oznacza by nawet obecność innych osób mi w tym przeszkadzała.