Jeszcze na moment pragnę powrócić do tematu, bo jakos nie daje on mi cały czas spokoju.
Czy to aby czasem nie jest z tymi Biesami tak, jak ze szczęściem? (co na tym forum nie powinno nawet dziwić). Namawiałem do wspólnego wędrowania z kimś ważnym i kochanym i dalej namawiam. Jeżeli dzielimy się kasą, to mamy jej coraz mniej, ale dzieląc się szczęściem z kimś nam drogim, nie tylko nie ubożejemy, wręcz odwrotnie - pomnażamy nasze szczęście... Więc jeżeli tylko mamy z kim, to nie uciekajmy sami na Połoniny...WIęcej stracimy niż zyskamy...
Chyba, że mamy dylemat, z kim się dzielić... Ale to juz temat na zupełnie inny post.
Pozdrawiam
Kriss40