W sumie nigdy nie probowalam chodzic samej.... ale chyba jest to ciekawe doswiadczenie... Naczesciej lazilam z jeszcze jedna osoba i wydaje mi sie że jest to dobry uklad. Zawsze w razie jakiegos czegos niespodziewanego, jest ktos kto Ci pomoze - nawet jesli jest juz b. pozno :)
Choc z drugiej strony, jak tu mówić o samotnym chodzeniu.. skoro na szlakach jest tyle ludzikow.... Mysmy kiedys spotkali takiego samotnika... i tak sie zagadalismy.. ze z nami zszedl ze szlaku :) To jest mile

Pozdrawiam i tych samotnikow i tych co parami i tych co wielkimi grupami sobie laza po gorkach.. bo samo lazenie po gorkach jest swietne :)

Buziaczki
K. vel wredotka