Hej:)
Niedawno w sklepie spożywczym miałem ciekawą przygodę. Jakaś babulinka zapytała mnie: ' Mógłby mi pan powiedzieć, które tu pierogi najlepsze, bo nie widzę, zapomniałam okularów?'. Zapuściłem żurawia w zamrażarę i odpowiedziałem grzecznie i zgodnie z prawdą: - Te z piekiełka w Dwerniku:D Zupełnie bezwiednie to zrobiłem, przysięgam... Babcia mnie przeklęła, a mnie teraz nostalgia za dwernickim przybytkiem tłucze:)

Pozdrawiam Zabieszczadzonych