Ale faux pas......................rok za późno przeczytałąm tego posta!Ale widocznie jeszcze do siebie nie doszłam.......
Ale faux pas......................rok za późno przeczytałąm tego posta!Ale widocznie jeszcze do siebie nie doszłam.......
mAAtylda
Finito znaczy koniec.
Nie ma już "Piekiełka". Nie ma pierogów. Nie ma nic.
Nie ma też dyżurów. Ale będą.
Osoby, które zajrzały do tego wątku tematycznego, proszone są o kliknięcie tu:
http://forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=3762
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Widzę, ze dużo ludzi było emocjonalnie związane z Piekiełkiem. Ja osobiście dwa razy próbowałem się z kimś spotkać podczas dyżurów, ale bez rezultatów. Wygrzebałem krótki klip nakręcony we wnętrzu baru, niech go obejrzą Ci którym nie dane było odwiedzić tego miejsca. http://pl.youtube.com/watch?v=cipRsH1zP30
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)