A nie zmartwiłoby Cię to, że wtedy Pipa zostałaby archiwistką ? Grzebałaby w tym archiwum, jak co poniektórzy politycy w archiwach IPN.
To tylko mały pryszcz - Pipa jest realną postacią i za wykorzystanie jej wizerunku słono zapłacę w najbliższy piątek.
Jak przeżyję to napiszę - po polsku albo szkocku. Obym tylko miał taką możliwość.