Don't be so naive...![]()
Wydaje mi się, że po prostu nie polapaleś się kto jest kim w tej historyjce.
Caly humor sytuacji polega na tym, ze to NIE NAS pytano, ale MY pytalismy, calkiem świadomie i dobrowolnie robiąc z siebie idiotów w oczach przypadkowych turystów. Śmialiśmy się z siebie, nie z innych.
Generalnie - to, że ktos wchodząc pierwszy raz na szczyt pyta schodzacych jak daleko, albo upewnia się, ze nie zgubil szlaku - to norma. Nie ma w tym nic dziwnego, ani śmiesznego. Ale jeśli ktoś wchodząc na Jaslo jest przekonany że wchodzi na Tarnicę - to idiota. I my wlaśnie masochistycznie za kogoś takiego sie podawaliśmy. Zaiste, dziwny to przejaw wywyższania się....
pozdrawiam,
Szaszka - jedna z tych zlych ludzi z Jasla popijająca źrodlaną wodę z butelki po gorzkiej żolądkowej....


Odpowiedz z cytatem