Witajcie drodzy forumowicze!

Cały czas obserwuję forum bieszczadzkie i czytam go dość dokładnie. Nie piszę bo dawno nie byłam w Bieszczadach i nie mam się czym z Wami podzielić.
Przykro mi że temat, który kiedyś wywołałam tak Was poróżnił i doprowadził do takich uszczypliwości.
Mogę teraz powiedzieć że rozumiem żart Szaszki i jej przyjaciół - nie gniewam się, ale uważam, że nie powinno się tak robić. Ten zbieg okoliczności czyli opisanie tego przypadku na forum udowodnił nam, że "szydło z worka zawsze wyjdzie".
Było minęło, może się jeszcze kiedyś spotkamy na szlaku. W każdym razie zawsze będę służyła pomocą nawet w takich sytuacjach.
Dziwi mnie za to uszczypliwość Lucyny która po wypowiedziach wydawała się dojrzałą osobą. Natomiast Michał tak naprawdę zachowuje się jak mały Michałek z mlekiem pod nosem i to mnie martwi że nawet w takich smutnych dniach nie potrafi zachować milczenia tylko daje upust swojej niewychowanej osobowości. Ale może dotrze to do niego dopiero po jakimś czasie.
Łączę sie z Wami w tych smutnych chwilach

AngelaB