hej :D
ale jaja mamy tu prawie wszystko : stonke, wszelkie odmniany TWA, śmieci,
humor - czyli żart, i to wszystko w Biessach, w ciągu jednego nia. Nieźle.
A propos Alp - to kiedyś czytałem relację z wyprawy na najwyższ szczyt tych gór.
Wszystko było dobrze do momentu, jak gość zaczął opisywać nocleg w blaszanym schronie umiejscowionym gdzieś pod szczytem. To dopiero był horror - wyszło na to, że nasze sławojki w sezonie letnim są OK
pozdroowka