Cześć! Dziękuję za odpowiedzi i podtrzymanie na duchu Admina, Dertego i Piotra. Widzę że moja wypowiedź doprowadziła do waśni na forum chociaż temat był prosty i nie wymagał filozoficznych dyskusji. Chciałam pokazać, że nieroztropne zachowania ludzi mogą doprowadzić w pewnych momentach nawet do tragedii. Nie chciałam już poruszać kwestii wchodzenia na szlaki i do lasu z wielkimi psami bez smyczy i kagańca ale to jest też problem który wydaje nam się dość poważny szczególnie w przypadku małych dzieci i kobiet. Temat śmieci był jest i będzie mi szczególnie drogi i będę z nim walczyła choćbym miała sama dźwigać worki śmieci tak jak Ci biedni ludzie na Jaśle. Z Waszych wypowiedzi wnioskuję ze jest kilka grup ludzi którzy się wzajemnie nie darzą sympatią. A przecież wszyscy jeżdżą w Bieszczady - góry naszych marzeń, może niespełnionych, ale wszystko przed nami. Większość z Was była tam kilkadziesiąt razy a my biliśmy kilka i to wystarczyło aby nas tam ciągnęła siłą która wzmaga się za każdym wyjazdem z Bieszczad i do tej pory nie żałuję że musiałam wrócić się po parasolkę ponieważ widok z Jasła jest tak cudowny że zakochałam się w tej górze od pierwszego wejścia. Bardzo ciekawy opis wejścia na Jasło jest na stronie Piotra, który miał przyjemność tamtędy wędrować i utrwalił je na fotografiach. My jeszcze nie mamy aparatu i dlatego „pożeramy” wzrokiem wasze relacje i fotografie na stronach www.
Mam pytanie do T.B. co to znaczy „TWA JSB”?
Macie mi za złe że wzięłam ze sobą parasolkę. Ja myślę że to nic złego gdyż widziałam już kilku „wyrafinowanych” turystów z parasolkami, gdy inni „twardziele” mieli mokro w plecaku a wiem że jeszcze nikt nie wymyślił nieprzemakalnego materiału. Parasol może również uchronić przed nadmiernymi promieniami słońca, co szczególnie w górach może być niebezpieczne.
Alkohol ratuje życie w krytycznych sytuacjach, ale nie w słoneczny dzień szczególnie gdy się po nim zasypia i to w górach. Irku dziękuję za przyznanie się do żartu. Faktycznie świat jest mały i szkoda że wcześniej Ciebie nie znałam.
Wiem że macie zamiar spotkać się w maju na tzw KIMBie. Może on będzie miejscem gdzie wszyscy zasiądą przy jednym ognisku i po indiańsku wypalą fajkę pokoju?
Będę z Wami duchem.....
Pozdrawiam
Andżela
ps
kto to jest Ryszard Szociński?


Odpowiedz z cytatem