Pyton, te Twoje "grzechy" to nic w porównaniu z moimi.
Ja w zeszłym roku w Bieszczadach, będąc na silnym kacu, to zwymiotowałem pod krzaczkiem. Mea maxima culpa !![]()
Pyton, te Twoje "grzechy" to nic w porównaniu z moimi.
Ja w zeszłym roku w Bieszczadach, będąc na silnym kacu, to zwymiotowałem pod krzaczkiem. Mea maxima culpa !![]()
Serdecznie pozdrawiam
Stały Bywalec.
Pozdrawia Was także mój druh
Jastrząb z Otrytu
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)