Byłem na dziesięciodniowej pieszej wędrówce w Bieszczadach kilkanaście dni temu i spotkałem na szlaku z Zatwarnicy na Przełącz Orłowicza właśnie dwoje rowerzystów. Z Zatwarnicy faktycznie bez problemu mogli wjechać żółtym szlakiem. Po odpoczynku na przełęczy zjechali sobie spokojnie dalej żółtym szlakiem do Wetliny, wiedząc że kasa biletowa w Wetlinie czynna była do godziny 17.00-18.00, a było już po tej godzinie. Także są sposoby żeby bez żadnych konsekwencji poruszać się po Parku Narodowym rowerami.