Kaja, nie złość się a Ty Irek zobacz, że pisałam o trudnej sytuacji. Ja naleze do tego gatunku, który bardzo rzadko narzeka i chetnie chodzi asfaltem. Nie wiesz w jakich okolicznosciach to bylo więc nie mów: "było....itd". Bywa różnie, to zalezy od okoliczności, ale nie jestem wymagająca osobą, a korzystanie z busa zostało wtedy dla mnie ostatnia deską ratunku. I właśnie widząc to pan z busa... nieważne, niepotrzebnie sie chyba tłumacze. Kajka, nie bądź na mnie zła. Całuski z Bieszczad dla wszystkich