Po wieczornym pacierzu
Stań przed wschodnim oknem
I napełnij serce westchnieniem
Zielonego anioła
Codziennie prześle Ci pocałunek
Pachnący bukowiną
Z dodatkiem wątpliwości
Ostatniego pożegnania
Ale z wiarą w uczucie namiętności
I dobrze spełnionego obowiązku
Po wieczornym pacierzu
Pozbądź się wszelkich zmartwień
Zamknij zmęczone powieki
I czekaj na jutro
Które nową, zieloną nadzieją
Nakarmi Twoją duszę
I sprawi radość wielką
Zielonym bukowym wierszem
Pachnącym miłością
I wiecznym szczęściem