Juliusz Głowacki
NOC OTRYCKA
Noc.
Na poduszkę głowa.
Noc.
Pod kołdrę, pod koc,
usnęły słowa.
Tyk.
Budzik tyk tak.
Tyk.
Ciszy łyk
i jakieś myśli wspak.
Sza.
Oddech się schował.
Sza.
Marzenia tka
nadzieja nowa.
Juliusz Głowacki
NOC OTRYCKA
Noc.
Na poduszkę głowa.
Noc.
Pod kołdrę, pod koc,
usnęły słowa.
Tyk.
Budzik tyk tak.
Tyk.
Ciszy łyk
i jakieś myśli wspak.
Sza.
Oddech się schował.
Sza.
Marzenia tka
nadzieja nowa.
Klub Otrycki
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)