Ślicznie to napisałaś... No i masz taki śliczny, bieszczadzki, bo przywołujący z pamięci obraz jesienngo kolorytu Biesów, nick.
Zresztą ten nick budzi we mnie pewne wspomnienia, ale to już zupełnie inna historia. Powiedziałbym - niekończąca się historia... była taka baśń pod tym tytułem. A życie ma czasami coś z baśni, i sztuką wielką jest umiejętność połapania się w tym wszystkim...
Pozdrawiam
Kriss40