To nie była prowokacja. To nie była insynuacja. To była, wypływająca z męskiej solidarności, troska...
Miałem naprawdę ciężki tydzień, a Ty - chyba żeby mnie dobić ostatecznie - "dowaliłeś" następną zagadkę. Litości!!! Przynajmniej daj mi czas do po-poniedziałku.
Miłego weekendu, Tobie, zacny SB, i wszystkim Forumowiczom.