Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 30 z 34

Wątek: Moderatorzy poszli się je je je...

  1. #21
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez AngelaB
    Cześć Kaju!
    Podobnie jak ja wcześniej przypadkowo wywołałaś burzę w szklance wody.
    AngelaB
    Akurat tu trochę niepotrzebnie zmniejszasz pojemność naczynia :) Rzecz dotyczy bowiem sprawy naruszania pewnego prawa, o którym wielu jakże często zapomina. Nie wiem, czy to konkretnie bulwersuje Michała, ale mnie jeszcze czasami tak (choć już przeszła mi chęć do ganiania jako sopista za ludźmi i karania ich za łamanie prawa). Otóż rejon Kińczyka, Stińskiej i Opołonka został zamknięty nieprzypadkowo przed turystami. Ktoś z BdPN, kto tę decyzję wydawał, kierował się nie swoimi racjami, tylko racjami PRZYRODY.
    Ktoś na Forum w toku dyskusji o Opołonku wspominał o czasach, gdy w Beniowej można było posłuchać orlika. Wszyscy opowiadają o możliwym spotkaniu z niedźwiedziami i wilkami. Zachwycamy się ptaszkiem, motylkiem, kwiatkiem. Mili moi. Ten teren zamknięto przed ludźmi między innymi po to, żeby owi bracia 'mniejsi' mogli tam pozostać, żeby mogli się przemieszczać z wschodniej części Karpat do Zachodniej. Żeby ptaszyska chciały zakładać gniazda. Tam, gdzie zwiększa się penetracja turystów pieszych, tam niemal natychmiast orliki, rybołowy, gadożery, kraski, żołny itd, itd spier...niczają w podskokach. I tyle.
    Może jednak odpuśćmy sobie ten nieszczęsny Kińczyk jeśli uważamy się za miłośników Bieszczad? Co nam da obejrzenie jeszcze jednej panoramy górskiej, jeśli również nasza obecność tam przyczyni się do pogorszenia warunków życia naprawdę rzadkich i ginących gatunków zwierząt. I nie podnośmy tematu szlaku przez ten obszar. W końcu ktoś na górze powie, że skoro tłumy tego rządają, to im to dajmy. Za chwilę ktoś rzuci, że może tak od Rawek do Beskidu pociągnąć ściechę...
    I jeszcze jedno - nie przyczyniajmy się naszą postawą wobec tego problemu do tego, że pewien nasz ideał weźmie w łeb. Tak, tak...przecież wielu z nas wierzy, że słabszym też należy się miejsce na tej Ziemi... :)

    Pozdrawiam bieszczadzko,
    Derty

    PS: Cała ta sprawa w ogóle nadaje się na oddzielny wątek...za mało jest dyskusji o przyrodzie w Biesach, a przecież ona też stanowi o ich wyjątkowości.

  2. #22
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie

    Ktoś na Forum w toku dyskusji o Opołonku wspominał o czasach, gdy w Beniowej można było posłuchać orlika. Wszyscy opowiadają o możliwym spotkaniu z niedźwiedziami i wilkami. Zachwycamy się ptaszkiem, motylkiem, kwiatkiem.

    Uderz w stół...
    Spędziłem niezapomniane chwile w Beniowej i szeroko rozumianych okolicach na obserwacji przyrody. Ale tam wtedy nie było parku. Jak nastał Park, więcej tam nie byłem, choć pewnie wrócę na szlak. I podzielam Twoje zdanie, że Park i szlak należy uszanować. Po prostu podzieliłem się miłym wspomnieniem z dawnych lat.
    Cała ta sprawa w ogóle nadaje się na oddzielny wątek...za mało jest dyskusji o przyrodzie w Biesach, a przecież ona też stanowi o ich wyjątkowości.
    Czy zdążamy do tego, że wszystkie ścieżki w Biesach zostaną zakazane, rozszerzymy park do Komańczy lub lepiej do Krynicy, na Smereku pkt widokowy przewodnik powie patrz w lewo - Rawki - wstęp 15 zł. Na polu namiotowym prąd, ciepła woda, jak w domu. Tak jest np. w Parku Narodowym Serengeti.
    Gościłem parę lat temu ludzi z Holandii. Największe wrażenie zrobiło na nich, że poszli korytem Osławy 15 km i nikt im niczego nie zabronił. Tam nie ma szlaku. Nie ma jeszcze Parku, ale czy wypada tak płoszyć przyrodę w miejscu cichym. Widzieliśmy czaple, bociana czarnego i inny ptasi drobiazg. W cywilizowanym świecie tego nie ma. Wszystko jest oznakowane, wytyczone, reszta to teren prywatny, wstęp wzbroniony. Tak tam jest. Czy u nas też tak ma być? Zejdę z Hryszczatej do Rabego bez szlaku, to jestem wandalem??? Są tacy co wlepili by mandat. Może mają rację. Myślę, że to kwestia skali. Idąc w lutym na Smerek jestem sam. Idąc z Suchych Rzek do Krywego skracam drogę. Z wilkiem i rysiem znamy się, misia nie budzę. Ale wycieczka z 15 osobową grupą, jedna za drugą - szlak Połonin latem. Ja już od lat latem nie chodzę w góry, właśnie ze względu na tłumy na szlakach. Może uda mi się przekonać kogo trzeba i pójdę do wora ze stosownymi zezwoleniami na kilkudniową obserwację. Jak nie dostanę zezwoleń to nie pójdę. Miłośnikom dzikiej i nie tkniętej przyrody polecam Rumunię i część ukraińską Karpat. Ludzi na szlaku, jak jest szlak, nie spotkacie. A to są takie Bieszczady jak przed laty, tylko większe. Więc jak? Biesy dla misia bez turysty, czy dla turysty z Michałem przebranym za misia. Siedziałem na Jawornikach ( otulina ) patrzyłem na kibelek na Wetlinie i nie znalazłem odpowiedzi. Nawet nie wiem gdzie wyważyć "złoty środek"
    Podzielcie się wątpliwościami, bo sam wątpię.
    Długi
    P.S. Gdy idę zimą sam w góry to znaczy samowtór lub samotrzeć. Wyprawę w pojedynkę uważam za głupotę. Bez wątpliwości.

  3. #23
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    [quote="długi"]Podzielcie się wątpliwościami, bo sam wątpię.[quote]
    Nie jestem zwolennikiem zamykania szlaków, ani ścieżek tam gdzie nie ma to sensu. Jesli jednak idzie o dobro przyrody, uważam to za słuszne. Moim jednak zdaniem czesć szlaków (i nowych szloaków) powinna być udostępniana rotacyjnie, wtedy wilk byłóby syty i owca prawie cała - mam na myśli rejon Kińczyka,kory jest wystarczająco długo zamkniety, aby nie można byłoby na 2-3 lata go udostepnić. Podobnie rzecz sie ma z Moczarnym - po co to jest zamknięte? Nie jestem natomiast zwolennikiem uprawiania tzw. "sztuki" z podobnymi dzialaniami, a moim zdaniem w kwietniu sytuacja taka miała ewidentnie miejsce. Mowa oczywiście o trasie Wołosate - Siodlo pod Tarnicą zamnknięte w tym okresie pod preteksem regeneracji szlaku, środowiska, etc. W 3 tygodnie to można sobie zregenerowac pojemnik z tuszem do drukarki jak sie trafi na badziewiasty serwis,a nie szlak, szczególnie jeśli zamnknięty pod takim pretekstem szlak otwiera sie ponownie na 2 dni przed długim wekendem, kiedy to ta trasą przechodzi więcej ludzi niż przez cały kwiecień, marzec,a może i jeszcze luty ze styczniem.
    Są parki dla miśków jak to nazywasz, np. objęty ochroną (zapomniałem gdzie) rezerwat grizzly, gdzie czeka sie w kolejce coś 2 lata żeby można było wejść, bo wpuszczają afair 500osób na miesiąc - takich Bieszczadów to chyba nie chcemy.
    Jeśli zejdziesz z Chryszczatej do Rabego poza szlakiem to nie możesz zaplacić ponieważ to nie jest teren parku i możesz tamtędy łazić na takich samych zasadach jak po lesie pod Warszawą na grzyby. BdPN jest wystarczająco duży. Nie bardzo widziałbym sens jego powiększania, co się mam nadzieję nie stanie.
    Jeżeli kiedyś natomiast mialo by tak być, że nawet korytem Osławy przejść się nie można bo rezerwat, a reszta to teren prywatny, itp - to ja dziekuję, poszukam sobie innych gór, ktorych na tym świecie póki co nie brakuje.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  4. #24
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez długi
    Uderz w stół...
    Spędziłem niezapomniane chwile w Beniowej i szeroko rozumianych okolicach na obserwacji przyrody. Ale tam wtedy nie było parku. Jak nastał Park, więcej tam nie byłem, choć pewnie wrócę na szlak.
    Ależ ja nie chcę Ciebie palcem pokazywać za łażenie tam, czy PN tam już był, czy nie:)
    Specjalnie nie pisałem, że to Długi, tylko osoba, która, jak wiele innych tam bywała, coś widziała, przeżyła. Ale Twoim śladem zechce pójść wielu. Tak powstaje lawina. I nie sądź, że mam Tobie lub komukolwiek za złe, że ją niechcący uruchamia :) Mam tylko prośbę do tych, którzy ewentualnie mają chętke na bycie ową lawiną, żeby pomyśleli po co tam są zakazy.

    Cytat Zamieszczone przez długi
    Czy zdążamy do tego, że wszystkie ścieżki w Biesach zostaną zakazane, rozszerzymy park do Komańczy lub lepiej do Krynicy, na Smereku pkt widokowy przewodnik powie patrz w lewo - Rawki - wstęp 15 zł. Na polu namiotowym prąd, ciepła woda, jak w domu.
    Jeśli nie ustanie MODA na Biesy i Beskid Niski, to może tak się zdarzyć :) Autochtoni osiągną swój cel - będą mieli obroty z turychów, a my Panie Długi poszukamy wraz z Piotrem pustych gór gdzieś na świecie:)

    Cytat Zamieszczone przez długi
    Gościłem parę lat temu ludzi z Holandi[...] Nie ma jeszcze Parku, ale czy wypada tak płoszyć przyrodę w miejscu cichym. Widzieliśmy czaple, bociana czarnego i inny ptasi drobiazg.
    Zapewniam, że w miarę, jak 'miłośnicy' będą wykupować działki, zabudowywać, rządać lepszych dróg do droższych wózków, więcej knajp, bo co tu robić w tych górach itd itd, to już niebawem niczym tam Holendrów nie zadziwisz. I jedyną formą ochrony przed ludźmi-więźniami cywilizacji będzie rezerwat, a może i PN:) Teraz kupujemy działki, żeby postawić namiot, ale gdy przyplączą się dziecki, to zamienimy chętnie namiot na domek w miejscu uroczym. Niejeden naciągnie prawo, żeby jakąś budę wystawić w miejscu pięknym (vide okolice Wetliny) niejeden da w łapke, albo innym fortelem się posłuży. Taki los człowieka Panie :) I będzie tak piknie jak nie przymierzając w Zawoi i okolicach :P

    Cytat Zamieszczone przez długi
    W cywilizowanym świecie tego nie ma. Wszystko jest oznakowane, wytyczone, reszta to teren prywatny, wstęp wzbroniony. Tak tam jest. Czy u nas też tak ma być?
    Obawiam się, że Twoja wizja się ziści. I to już niedługo :( chyba że tak jak w Niemcach, ochrona krajobrazu stanie się priorytetem władzy. Inaczej czeka nas dzika prywatyzacja wszystkiego, bo każdy przecież ma prawo do realizacji swoich marzeń. B ędzie prywatnie do brzegu Osławy, a dalej reZerwat dla tego, co zechce jeszcze w takim sąsiedztwie żyć. I nie bierz mnie proszę za pesymistę...to procesy niemal naturalne, bo wynikające z mentalności ludzi. Może warto, tak jak organizacje ekologiczne sugerują, kupować tereny, ale nie pod zabudowę, tylko po to, żeby tworzyć na nich prywatne rezerwaty? Ale gdzie by tu w naszej krainie znaleźć takich szaleńców? Kupuje organizacja eko, ale sponsorzy sa prywatni, dodam :)


    Cytat Zamieszczone przez długi
    Miłośnikom dzikiej i nie tkniętej przyrody polecam Rumunię [...]
    Ale za tymi miłośnikami nachodzą hordy 'klapkowiczów' z dziećmi, pieskami na smyku, nieodpartą potrzebą żerowania na lodach, pizzach, zapiekanach i wjeżdżania wszędzie brykami, bo w końcu po to się tyl na nią robiło... I cykl sie powtarza. Pionier przychodzi - hyyyy, dyszy podjarany na dzikość, później zaraz leci się chwalić innym i za 10 lat pionier lata po świecie i szuka czegoś zdatnego do 'hyyyykania'. I jeszcze narzeka na hordę ciągnącą nie wiedzieć czemu za nim :) Tak to jest - spokój zawsze ucieka przed tłumem i nigdy nie może się oderwać od tego peletonu :) Nie radzę nikomu nic, ale sam wypróbowałem swoje metody - usmiecham sie do stonki na pikach i mam przynajmniej satysfakcję, gdy widzę miny 'klapkowiczów' zaszczyconych takim uśmiechem :) Kto ciekawy, niech sobie zrobi doświadczenie :D Poza tym wśród 'klapkowiczów' pełno jest fajowych ludzików :)

    A tam, gdzie jest ważny interes PRZYRODY, tam ma być reserved. Zagorzały miłośnik ciszy i tak tam wlezie, tylko cisiunio i nie pochwali się nikomu, a stonka będzie patrzała z platformy za 15 zeta od facjaty i lizała swoje lody. I może wtedy każdy będzie zadowolony? W końcu o to przecież chodzi :)

    Derty 'Zielony' :P

  5. #25
    biesu
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Derty
    Teraz kupujemy działki, żeby postawić namiot, ale gdy przyplączą się dziecki, to zamienimy chętnie namiot na domek w miejscu uroczym.
    Tak naprawdę to dziecko mam od ponad 10 lat i nadal jeżdżę z nim pod namiot, a postawienie oryginalnej chyży na terenach po łemkowskiej wsi to chyba nie zbrodnia?

  6. #26
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez biesu
    Tak naprawdę to dziecko mam od ponad 10 lat i nadal jeżdżę z nim pod namiot, a postawienie oryginalnej chyży na terenach po łemkowskiej wsi to chyba nie zbrodnia?
    Biesu, ja nie adrsuję swego postu do Ciebie. Wystarczy, że połowa kupujących działki na terenach obecnego Parku Krajobrazowego zabuduje je w jakiś sposób. Nie musisz Ty :) Oczywiście, że taka zabudowa to nie zbrodnia, ale niech owi inwestorzy nie trują, że w Biesach grasuje stonka, bowiem oni są taką samą stonką jak reszta tam się snujących. Po prostu obruszanie się, że góry dzikie giną w skutek naporu cywilizacji jest zupełnie niepotrzebnym emocjonowaniem się z powodu zjawiska, które będzie występować zawsze. Nawet nad tym nie ubolewam, a już broń Boże nie uważam, że ludzie, którzy tam kupują ziemię nie mają prawa do inwestowania na swej ziemi. Jedyne co mnie martwi, to nagminne łamanie obowiązującego prawa o ochronie przyrody oraz ustaw o gospodarce gruntami, które starają się jakoś chronić pewien ład przestrzenny konieczny do przetrwania składników naturalnych. Ale zjawisko łamania owych ustaw jest elementem szerzej pojętej degeneracji postaw obywatelskich...ja mogę to najwyżej pokazywać palcem jako złe, różne organizacje eko też mogą wołać swoje buuu. Żywioł ludzki, niestety często egoistyczny, doprowadza do tak drastycznych sytuacji (dla miłośników natury), że zamyka się szlaki, knieje ogradza płotami, stepy pokazuje z platformy po 25 dolców od łebka itd. I nie ma innego sposobu ochrony przed ludzkim egoizmem resztek natury.
    I o to proszę Was, miłośników Biesów :) Tylko tyle mogę - prosić :) Trzeba się zastanowić nad swymi często chwilowymi zachciankami, żeby jednym swoim ruchem nie spaprać tego, co tak ponoć cenimy :)
    Pozdrawiam po bieszczadzku
    Derty-idealista :)

    PS: Mam prośbe, niech nikt z uczestników nie czuje się wywołany przeze mnie do tablicy. Nie po to piszę te listy, żeby kogoś konkretnego oceniać, stawiać pod murem, tylko po to, żeby wszyscy zastanowili się i w miarę możliwości rozważyli w swych sumieniach, jak ich decyzje inwestycyjne lub rządania otwarcia nowych szlaków wpłyną na obraz Bieszczadów :)

  7. #27
    Botak Roku 2017 Awatar długi
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Sopot
    Postów
    2,381

    Domyślnie

    niech nikt z uczestników nie czuje się wywołany przeze mnie do tablicy.
    Ależ czuję się wywołany. I bardzo dobrze. Cieszę się z tego, bo pisanie do ekranu to żadna przyjemność. Reakcja na moje wątpliwości, odpowiedź, to radość, że ktoś przeczytał i uznał, że temat jest wart odpowiedzi. Właśnie o to mi chodziło. Dziękuję Ci za Twoją opinię, w większości jest ona zgodna z moim zdaniem, choć na początku celowo trochę przerysowałem swoje wypowiedzi, by sprowokować dyskusję.

    Długi

  8. #28
    Bieszczadnik Awatar WueM
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Piotrków Trybunalski
    Postów
    102

    Domyślnie

    Jeżeli chodzi o Bieszczady, to czy chcecie, czy nie, to zostaną zagospodarowane. Będzie sobie Bieszczadzki Park Narobowy, a tuż za jego granicami - piękne wille i mniej piękne chatki z dykty, cegły, pilśni i innych takich. Nie wierzycie? Poczekajcie... Będą w Bieszczadach wyciągi narciarskie, luksusowe hotele, asfaltowe drogi, dyskoteki, hot dogi i lody dla stonki i nie wiem co jeszcze. Nie wierzycie? Poczekajcie... Wszystko jest kwestią czasu. Musiałoby bardzo zależeć komuś tan, na górze, żeby to zatrzymać. Ale tamtym ludziom raczej na tym nie zależy. Oni mają zupełnie inne zmartwienia. Nie zajmują się jakąś przyrodą. Jak jest możliwość wjechać na jakąś górę, to po co się męczyć wchodzeniem - wystarczy zbudować drogę. Pamiętacie Pana Byrcyna w Tatrach? Jak przeszkadzał, to się powołało nowego dyrektora. Tak to jest...

    Co do stonki, to za stonkę uważałem kiedyś każdego, kto nie nosił ciężkiego plecaka. Potem dostałem od Najwyższego (przy moim czynnym udziale) stadko zdrowych dzieci.
    Zacząłem jeździć na wczasy (pod namiot jak chałupa, bo noclegi w pokojach gościnnych są ciut za wygodne - czytaj: drogie). No i jak ja mam mojej drużynie pokazywać te góry? Na widokówkach? W internecie przez szybkę? Zabieram stado na wycieczkę i zachęcam jak mogę do oglądania pięknych widoków. Nie uważam się za stonkę, chociaż chodzę co prawda nie w klapkach, a w sandałkach, ale po co mi lepsze obuwie na spacer (już to gdzieś napisałem) - nie szata zdobi człowieka, a stonkę można też spotkać ubraną w piękny strój trapera (tylko kolta brakuje). Dajcie mi wiarygodną definicję stonki... Myślę, że to nie zależy od wyglądu, a od tego po co się jeździ w góry. Jeśli ktoś chce ze snobistycznych powodów robić w górach to, co mógłby robić nie ruszając się ze swojej miejscowości, to powinno się zniechęcić wszelkimi sposobami takiego obywatela. Natomiast jeśli ktoś jedzie w góry dlatego, że to są góry i on w te góry chce dla samych gór - czyż nie dlatego Wy jeździcie w Bieszczady?

    Co od BPN, to jak powiększono jego obszar, to się ucieszyłem. A to z powodu, o którym pisałem wcześniej - zagospodarowywania terenu "pięknymi" domkami letniskowymi. Nie znam lepszego sposobu ochrony przyrody przed letnikami, jak zamknięcie obszaru i zrobienie rezerwatu. Może to się nie podoba starym, bieszczadzkim wyjadaczom (ja nim nie jestem), ale to jest jedyny sposób na ochronę tego, co w Bieszczadach najwartościowsze. Jednocześnie uważam (choć to łamanie prawa, a ja kiedyś należałem do SOP), że jak ktoś raz na kilka dni przejdzie ścieżką zamkniętą dla zwiedzających, to przyrodzie nic się nie stanie. Zagwarantujcie mi jednak, że to będzie osoba "uświadomiona przyrodniczo" i będzie pilnowała się, żeby nie wchodzić w szkodę. Myślę, że takich gwarancji dać nie możecie. Na domiar złego, to jak ktoś zobaczy chwata poczynającego sobie dziarsko na zamkniętej ścieżce, to sobie pomyśli: "A dlaczego ja nie mogę". I zaraz ruszy za naszym wędrowcą. A to już będzie najazd... Chyba nie o to chodzi Bieszczadnikom.

    P.S. (Do Admin)
    Czy nie mozna dodać automatycznego sprawdzania pisowni? Męczy mnie ciągłe zaglądanie do słownika ortograficznego.

  9. #29
    Bieszczadnik
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Wyżyna....Lubelska
    Postów
    207

    Domyślnie

    <<<<<<Dajcie mi wiarygodną definicję stonki... >>>>>
    Stonka jest obecnie jednym z najgroźniejszych szkodników przyrody nie tylko w Polsce lecz w całej Europie. Od wiosny aż do końca sierpnia widać uszkodzenia na szlakach turystycznych, szczególnie górskich. Zwykle niszczone są przede wszystkim łatwo dostępne szlaki lub szlaki o dużym wskaźniku szpanowania wśród znajomych. Blokady rozprzestrzeniania w postaci zakazów wstępu często nie wystarczają. Dobrym sposobe zwalczania jest rozpowiadanie pogłosek: niedzwidź go na tym szlaku rozdarł, wilki grasuja tam gdzie idziesz, nie ma budek z piwem w promieniu 3 km, autobus tam nie dojeżdza a samochodem zakaz wjazdu. Dobrym sposobem jest wprowadzenie na super błotnisty odcinek lub w inny sposób ciężki do przebycia i informacja że tutaj tak jest wszędzie. Można organizować hodowlę zachowaczo-jednomiejscową: organizuje się pożywkę w jednym wydzielonym miejscu, np. poświęca się jedno miasteczko/wieś/dolinkę o małej wartości, pożywkę w postaci promocji piwa, noclegów, jedzenia wykłada się w obrebie tego miejsca i czeka do zakończenia sezonu. Niestety wszystkie zabiegi mogą okazać się niewystarczajace, wtedy należy zastosować odstrzał.
    pozdrawiam
    PYTON

  10. #30
    Bieszczadnik Awatar T.B.
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    wiadomo - z Pyrlandii !
    Postów
    501

    Domyślnie

    Ostatnio pojawiła się nowa, bardzo groźna mutacja stonki.
    Już jej nie wystarczają pyry. Dietę uzupełnia pożerając gady. Szczególnie upodobała sobie pytony. Ze wzgledu na wielkość kąska, pyton umiera długo i w męczarniach, gdyż stonka rozpoczyna ucztę od ogona pytona.
    Obszar najliczniejszego występowania stonki-mutanta: Bieszczady i Sękowiec.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Co to się porobiło !
    Przez Basia Z. w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 84
    Ostatni post / autor: 25-02-2009, 18:11
  2. Odpowiedzi: 65
    Ostatni post / autor: 22-11-2007, 15:53
  3. Moderatorzy Poszukiwani
    Przez admin w dziale Techniczne
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 10-11-2007, 22:39
  4. Odpowiedzi: 38
    Ostatni post / autor: 13-06-2005, 10:07

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •