Ależ ja nie chcę Ciebie palcem pokazywać za łażenie tam, czy PN tam już był, czy nie:)Zamieszczone przez długi
Specjalnie nie pisałem, że to Długi, tylko osoba, która, jak wiele innych tam bywała, coś widziała, przeżyła. Ale Twoim śladem zechce pójść wielu. Tak powstaje lawina. I nie sądź, że mam Tobie lub komukolwiek za złe, że ją niechcący uruchamia :) Mam tylko prośbę do tych, którzy ewentualnie mają chętke na bycie ową lawiną, żeby pomyśleli po co tam są zakazy.
Jeśli nie ustanie MODA na Biesy i Beskid Niski, to może tak się zdarzyć :) Autochtoni osiągną swój cel - będą mieli obroty z turychów, a my Panie Długi poszukamy wraz z Piotrem pustych gór gdzieś na świecie:)Zamieszczone przez długi
Zapewniam, że w miarę, jak 'miłośnicy' będą wykupować działki, zabudowywać, rządać lepszych dróg do droższych wózków, więcej knajp, bo co tu robić w tych górach itd itd, to już niebawem niczym tam Holendrów nie zadziwisz. I jedyną formą ochrony przed ludźmi-więźniami cywilizacji będzie rezerwat, a może i PN:) Teraz kupujemy działki, żeby postawić namiot, ale gdy przyplączą się dziecki, to zamienimy chętnie namiot na domek w miejscu uroczym. Niejeden naciągnie prawo, żeby jakąś budę wystawić w miejscu pięknym (vide okolice Wetliny) niejeden da w łapke, albo innym fortelem się posłuży. Taki los człowieka Panie :) I będzie tak piknie jak nie przymierzając w Zawoi i okolicach :PZamieszczone przez długi
Obawiam się, że Twoja wizja się ziści. I to już niedługo :( chyba że tak jak w Niemcach, ochrona krajobrazu stanie się priorytetem władzy. Inaczej czeka nas dzika prywatyzacja wszystkiego, bo każdy przecież ma prawo do realizacji swoich marzeń. B ędzie prywatnie do brzegu Osławy, a dalej reZerwat dla tego, co zechce jeszcze w takim sąsiedztwie żyć. I nie bierz mnie proszę za pesymistę...to procesy niemal naturalne, bo wynikające z mentalności ludzi. Może warto, tak jak organizacje ekologiczne sugerują, kupować tereny, ale nie pod zabudowę, tylko po to, żeby tworzyć na nich prywatne rezerwaty? Ale gdzie by tu w naszej krainie znaleźć takich szaleńców? Kupuje organizacja eko, ale sponsorzy sa prywatni, dodam :)Zamieszczone przez długi
Ale za tymi miłośnikami nachodzą hordy 'klapkowiczów' z dziećmi, pieskami na smyku, nieodpartą potrzebą żerowania na lodach, pizzach, zapiekanach i wjeżdżania wszędzie brykami, bo w końcu po to się tyl na nią robiło... I cykl sie powtarza. Pionier przychodzi - hyyyy, dyszy podjarany na dzikość, później zaraz leci się chwalić innym i za 10 lat pionier lata po świecie i szuka czegoś zdatnego do 'hyyyykania'. I jeszcze narzeka na hordę ciągnącą nie wiedzieć czemu za nim :) Tak to jest - spokój zawsze ucieka przed tłumem i nigdy nie może się oderwać od tego peletonu :) Nie radzę nikomu nic, ale sam wypróbowałem swoje metody - usmiecham sie do stonki na pikach i mam przynajmniej satysfakcję, gdy widzę miny 'klapkowiczów' zaszczyconych takim uśmiechem :) Kto ciekawy, niech sobie zrobi doświadczenie :D Poza tym wśród 'klapkowiczów' pełno jest fajowych ludzików :)Zamieszczone przez długi
A tam, gdzie jest ważny interes PRZYRODY, tam ma być reserved. Zagorzały miłośnik ciszy i tak tam wlezie, tylko cisiunio i nie pochwali się nikomu, a stonka będzie patrzała z platformy za 15 zeta od facjaty i lizała swoje lody. I może wtedy każdy będzie zadowolony? W końcu o to przecież chodzi :)
Derty 'Zielony' :P


Odpowiedz z cytatem