No to mnie, Długi, zaskoczyłeś.
Z tym "bobrem" to było tylko tak na pół poważnie. Po prostu często podczas moich leśnych wędrówek widuję "ciesielskie" efekty pracy bobrów. Np. nad Łasicą w Puszczy Kampinoskiej. Pomyślałem, że może od czasu do czasu "użrą" też i jakiegoś człeka, który się nimi zbytnio zainteresował. A mają czym "użreć", mogłyby pomóc w chirurgii tzw. twardej.
Podejrzewałem też, że może chodzić o jelenia. Ale indagowany w tej sprawie mój kolega, myśliwy od 20 lat, wyśmiał mnie. Natomiast o samcu sarny (koziołku) nie wspomniał ! Już w tym roku podczas wędrówek kampinoskich dwa razy widziałem stadko saren, ale spłoszone szybko uciekały. Pozwolisz, że jeszcze zweryfikuję Twoją informację. Dobrze byłoby też, gdyby inni członkowie forum wypowiedzieli się na ten temat.
W tym kontekście szkoda, że swoją - daną nam - zagadką nie założyłeś nowego wątka tematycznego, lecz post umieściłeś w wątku, nazwijmy to żartobliwie, ostrzegawczo - oralnym.
Napisałeś też: "Tyle przestróg, człowieka szczepionego ". Może coś bliżej na ten temat ?
Opowiedz, jakie zwierzę i w jakich okolicznościach Cię pokąsało. Bo inaczej będziemy podejrzewać, że miałeś do czynienia z ... niedźwiedzicą.


Odpowiedz z cytatem