Oj ludziska... Ze trzy lata temu ostatnio na Otrycie, przez Wojtka prowadzonym byłem, tym starym jeszcze... Gorzały co tam poszło, a i trunków innych.. Oj działo się, miło nader wspominam. Potem dzielnie dzwoniąc puszeczkami w bacówkach starałem się namówić mniej wtajemniczonych turystów, by jako ja, trochę grosza wrzucili! Teraz czytam, że obóz fajny się szykuje a ja urlop mam od 8.7! I cóż tu począć? Na gotowe przyleźć bez sensu. Pomóc w budowie - samo marzenie! Coś wykombinuję by wcześniej być!
PS. A tak w ogóle to dyskryminacja, że tylko w Warszawie u Boryny spotkania były. A w Łodzi takie puby fajne. I też wina, kobiet i śpiewu nie brak... A tu u nas sesji nie było...![]()


Odpowiedz z cytatem