KIMB III to było coś niepowtarzalnego - i dlatego powrót do szarej rzeczywistości okazał sie straszny. Nie chcę nawet mysleć, że przez jakiś nieokreślony bliżej czas czeka mnie kołowrót codzienności na drodze praca - dom. Bo przecież tylko czekanie na KIMB III nadawało sens memu życiu przez ostatnie miesiące. Nie wyobrazam sobie funkcjonowania przez kolejne miesiące bez określenia mety kolejnego etapu zycia -miejsca i terminu kolejnego spotkania w Bieszczadach, które moglibysmy zrobić w tak przesympatycznym gronie, ponieważ wszyscy uczestnicy KIMB-u okazali się, z mego punktu widzenia , rewelacyjni .
Przyznam się, że szczególną przyjemną ulgę odczułem po spotkaniu z Szaszką i Asiczką - bo tylko przed spotkaniem z Wami dziewczyny miałem straszną tremę. Ale obie byłyście rewelacyjne - pod każdym względem.
Dziekując wszystkim za przemiłe spotkanie - pytanie:
KIEDY NASTĘPNE ????
Belze_bob


Odpowiedz z cytatem