Strona 2 z 13 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 6 7 8 9 12 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 122

Wątek: Z psem w Bieszczady

  1. #11
    Żaba
    Guest

    Domyślnie

    Abstrahując od kwestii "bania się" lub "nie bania", bo trudno dyskutować o takich rzeczach, to jak to w końcu jest z tym wpływem psów na ekosystem? Nie tylko na terenach chronionych, ale ogólnie, w lasach?
    Padają argumenty, że psy płoszą zwierzynę. My, ludzie, też. Zachowujemy się, zwłaszcza w grupie, o wiele głośniej. Poza tym, sarny i jelenie były kiedyś płoszone przez wilki i bynajmniej od samego "płoszenia" nie umierały. Nie chcę być cyniczna, chcę zrozumieć, czy naprawdę zwierzętom dzieje się taka straszna krzywda, jeśli będą musiały przenieść się paręset metrów, bo poczują psa? Dzikie zwierzę ( o ile można tak nazwać nasze czworonogi) jest przecież naturalnym elementem ekosystemu, czyż nie?
    No, ale nie tylko o samo płoszenie chodzi.
    Mówi się też, że łupem psów padają małe zwierzęta leśne. Wiem, że myśliwi zwalczają z olbrzymim zacięciem wszystkie wałęsające się psy, bo są ponoć doskonałymi kłusownikami. Psy stanowią dla nich konkurencję, łatwo zrozumieć skąd niechęć tego środowiska do tego gatunku.... Chociaż, patrząc z punktu widzenia zwierzyny leśnej, lepiej chyba, żeby pies zagryzł słabszą sztukę niż żeby silne i piękne zwierzę padło zastrzelone w celu powieszenia trofeum nad kominkiem.
    Zresztą, przeciętnemu miejskiemu Burkowi nie przyszłoby do głowy zagryźć złapanego zwierzaka, bo w niczym nie przypomina suchej karmy ani żarcia z puszki. :wink:
    To jak to w końcu jest? CZy ktoś kompetentny przekona mnie do słuszności tych zakazów? Jaką krzywdą może wyrządzić bieszczadzkiej naturze mój pies? Czym różni się on od odstrzelonego niedawno wilka? No i jak to sama kwestia przedstawia się w normalnym, nie objętym ochroną lesie, do którego, nota bene, też nie wolno wprowadzać psów / o ile nie jest to pies myśliwski w czasie wykonywania czynności łowieckich lub ćwiczeń, o ironio losu.../
    Może wśród grona szanownych Bieszczadników znajdzie się jakiś biolog, ekolog lub inny specjalista?

  2. #12
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez iza
    ]to ja sie tylko zapytam z kąd Piotr to wie ?
    Nie wie - domyśla sie (posługuje sie swoim chłopskim rozumem), że są inne ważniejsze względy ktore to spowodowaly. Mamy na forum lesników - jesli zechcą to sądzę że będą potrafili to wyjasnić bardziej kompetentnie, niż ja.
    Cytat Zamieszczone przez iza
    i może mi, tak zupełnie przy okazji Piotr wyjaśni co spowodowało taki a nie inny zapis w ustawie.
    Gdyby Piotra dopuszczono do prac nad ustawą, to zapewne by to wyjasnił. Ponieważ jednak uchwalili tego knota bezemnie - pozostaje odpowiedź j/w.
    Cytat Zamieszczone przez iza
    A fakt iż sie boje każdego obcego psa jest niezaprzeczalny z tym że tych w kagańcu bądż na smyczy boje sie zdecydowanie mniej .
    Ja nie mam zaufania do pałętających sie gdzie niegdzie koni (poza przeznczonymi do tego szlakami), szczególnie tych ze świezymi jeźdźcami, bo idzie takie bydle przez las/droge i nigdy nie wiadomo co mu do łba strzeli. Wpływu natomiast na degradacje środowiska nie ma. Nie ma, ponieważ dostarcza Parkowi kasiory czy to jest bydlęciem parkowym czy nie parkowym. Psy chodziły za friko i za cholere nic sie nie dało z tym zrobić w te strone...
    Cytat Zamieszczone przez iza
    tak se mrygne do Piotra a co mi tam
    Uważaj, bo jeszcze ci tak zostanie i co będzie? ;-)

    joja lalalala[/quote]
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  3. #13
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Żaba
    No i jak to sama kwestia przedstawia się w normalnym, nie objętym ochroną lesie, do którego, nota bene, też nie wolno wprowadzać psów / o ile nie jest to pies myśliwski w czasie wykonywania czynności łowieckich lub ćwiczeń, o ironio losu
    Nic o tym nie wiem, chyba że cos przeoczyłem (?) Do lasu można wchodzić z psem na smyczy i w kagańcu (bez slowa LUB bez względu na rasę). Zmienilo się cos ostatnio? Nie, może sie przesłyszalas (?).
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  4. #14
    Żaba
    Guest

    Domyślnie

    Fakt, rozpędziłam się.
    Wiem, że na smyczy lub w kagańcu można. Ale po choinkę mam się tłuc z psem do lasu, jeśli mam go trzymać na smyczy? Męczyłby się nieludzko (niepiesko), tyle zapachów, tyle bodźców, a tu trzeba ciągle przy nodze...
    Co do kagańca, to latem też odpada, bo z zamkniętym albo przymkniętym pyskiem nie może ziajać (a to przecież psia chłodnica)i się przegrzewa.
    No i wciąż jestem taka sama mądra jak na początku tej całej dyskusji...
    :wink: (tu powinien być emotikon, klikam na niego myszką, zgodnie z radą administratora, a tu nic, same literki)

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar iza
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    okolice Gdańska
    Postów
    709

    Domyślnie

    Nie wiem jak jest w ustwie ...ale wiem na pewno że mój teść mieszkający prawie w lesie klnie na wszelkie ustawy bo do lasu tylko z pieskami na smyczy i w kagańcach ( i jedno i drugie ) . Wiem też na 100 % że zwykły jamnik ( nawet bez rodowodu ) bez szkolenia potrafi dorwać zająca i go zagryżć .

    P.S.
    Nic mi Piotruniu nie zostanie nie martw się i dalej se mrygam

  6. #16
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Żaba
    No i wciąż jestem taka sama mądra jak na początku tej całej dyskusji...
    Cierpliwości, ktoś zapewne sie wypowie, choc imho taka informacja powinna być na stronach PN'ow lub Lasów Państwowych - a czemu nie ma to mozna sie jedynie domyslać.
    Natomiast autorce tematu pozostaje poradzić, aby jesli już konieczniemusi zabrać psa w Bieszczady, pamietala o tym, że nie kończa sie one na Bieszczadzkim Parku narodowym.
    Inną sprawą jest to, że z tym prowadzeniem psów w góry, to najcześciej jest tak, że jest to frajda głównie dla "pana". Wychuchane miejskie psiaki sa zupelnie nieprzyzwyczajone i nieprzygotowane kondycyjnie (z wyjątkami ma sie rozumieć) do ciągania ich po górach.
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  7. #17
    Bieszczadnik Awatar T.B.
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    wiadomo - z Pyrlandii !
    Postów
    500

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Piotr
    Ja nie mam zaufania do pałętających sie gdzie niegdzie koni (poza przeznczonymi do tego szlakami), szczególnie tych ze świezymi jeźdźcami, bo idzie takie bydle przez las/droge i nigdy nie wiadomo co mu do łba strzeli. Wpływu natomiast na degradacje środowiska nie ma. ...
    Tak, tak Piotrze! Od koni trzymaj się z daleka. Taki głodny koń to człowieka połyka na raz. Nie jak jakiś pyton, kóry pozwala jeszcze przez pół dnia pomajtać nogami z jego paszczy. A środowisko? To już całkiem tragedia. Te metrowej głębokości koleiny pozostawiane przez konie na wieki wieków amen na drogach zrywkowych, te drzewa pocięte stalówkami, przy pomocy których konie wciągają się na góry ... Że nie wspomnę o tym smrodzie, który wydobywa się z dziur wydechowych koni (gdy koń rży i pierdzi, to o zdrowiu twierdzi).

    Właściciele psów, którzy puszczają te psy luzem i bez kagańca, to banda egoistów. Ja też się boję psów. Ale to jest nic wobec tego, co przeżywają koty i ich właściciele przy spotkaniu z taką parą bęcwałów (psy też są głupie i ja mam na to dowody). A ilu znam takich bęcwałów, którzy chwalą się liczbą kotów zagryzionych przez ich psa bęcwała... I żadnemu nie przyjdzie do głowy, że taki kot mógł być ostatnim przyjacielem jakiejś staruszki, albo ukochanym pupilem jakiegoś dzieciaka.

    Leśnicy, to banda sobiepanków (jestem sobie pan leśnicy, nikt mi drzewek nie policy). Do lasu nie wolno wjeżdżać, wprowadzać, a czasem nawet wchodzić. Za to w lesie wolno ryć, smrodzić, hałasować - jeśli się jest leśnikiem. Można też zniszczyć czyjeś pole, jeśli leży przy lesie, a potem się wykpić. Można też zniszczyć drogę publiczną i zamiast ją naprawić - postawić szlaban i zakaz wjazdu. Te durne zakazy wchodzenia do lasu przez całe lato ... Że to niby ja podpalę las. A tymczasem największe - jak dotychczas - pożary lasów jeśli nie były wypadkiem losowym (Puszcza Notecka - iskra z parowozu), to były dziełem strażaków (parę lat temu na Śląsku - strażacy mają kasę za gaszenie). 99,99999% reszty to samozapłon. Kiedyś w telewizji oficjalnie zapytany o to oficjel ze straży pożarnej nie potwierdził coby było mniej pożarów od tego, że ja nie mogę wchodzić do lasu (podpalacz i tak wejdzie, gdy będzie chciał). Jedynym co powoduje, że jeszcze jako tako trawię leśników jest to, że bronią lasów państwowych przed prywatyzacją - przynajmniej do tej pory.

    I tyle by było słów na dzień dzisiejszy.

  8. #18
    Pa(i)n killer Awatar admin
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    London, Ontario :]
    Postów
    1,482

    Domyślnie Re: z psem w Bieszczady

    Cytat Zamieszczone przez iza
    no i co mi sie tu stało z moimi literami jakieś kanciate są ?

    pozdrawiam kolege Admina
    A dziękuję za pozdrowienia :))) Pozdrawiam również

    Ja odnnośnie literek przyjąłbym nastepujący tok rozumowania:
    - skoro tylko w Twoich postach literki zniknęły, a u innych jest ok oznacza to ni mniej ni więcej że wina (tzn brak liter pl) leży po Twojej stronie :)

    Najprostszym lekarstwem jest reset kompa :)
    Pozdrawiam
    Darek Magusiak


    "bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."

  9. #19
    Bieszczadnik Awatar iza
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    okolice Gdańska
    Postów
    709

    Domyślnie

    E............ nie pomaga , dziś mam to samo , chyba Piotr ma racje pewnie nie spełniam warunków Unijnych i już .

  10. #20
    Pa(i)n killer Awatar admin
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    London, Ontario :]
    Postów
    1,482

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez T.B.
    Właściciele psów, którzy puszczają te psy luzem i bez kagańca, to banda egoistów. Ja też się boję psów. Ale to jest nic wobec tego, co przeżywają koty i ich właściciele przy spotkaniu z taką parą bęcwałów (psy też są głupie i ja mam na to dowody). A ilu znam takich bęcwałów, którzy chwalą się liczbą kotów zagryzionych przez ich psa bęcwała...
    Nie mam psa, ale też w życiu nie spotkałem w górach psa prowadzonego na smyczy.
    Wydaje mi się że jeśli pieska sobie kupię i zaprowadzę go na Tarnicę na smyczy i w kagańcu i pomimo to dostanę mandat to osobiście oprotestuję Panów strażników podróżujących na koniach.
    Generalnie IMO ten przepis to totalny kretynizm jakich wiele w naszym pięknym kraju.
    I myślę też, że będzie kolejnym martwym przepisem. Może nie trzeba pisać nowego prawa - wystarczy zastosować to które już jest?!

    Cytat Zamieszczone przez T.B.
    Leśnicy, to banda sobiepanków (jestem sobie pan leśnicy, nikt mi drzewek nie policy). Do lasu nie wolno wjeżdżać, wprowadzać, a czasem nawet wchodzić. Za to w lesie wolno ryć, smrodzić, chałasować - jeśli się jest leśnikiem. Można też zniszczyć czyjeś pole, jeśli leży przy lesie, a potem się wykpić. Można też zniszczyć drogę publiczną i zamiast ją naprawić - postawić szlaban i zakaz wjazdu. Te durne zakazy wchodzenia do lasu przez całe lato
    He he he mój braciak jest leśnikiem :))))
    I na moją (podobną zresztą do Twojej opinii) przez długi czas słyszałem argumenty że to albo tamto (niektóre zresztą trafiły do mnie).
    Oni mają tutaj inną "optykę" i tak to już jest - nie dogadasz się z nimi :))
    Pozdrawiam
    Darek Magusiak


    "bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. wypoczynek z psem
    Przez Ppx w dziale Noclegu szukam
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 06-06-2012, 09:24
  2. Z psem w lesie
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 16-12-2009, 09:01
  3. [Wydzielone]: "Bieszczady z psem"
    Przez Krysia w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 32
    Ostatni post / autor: 28-11-2007, 05:04
  4. Z psem w Bieszczady
    Przez Gospella w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 32
    Ostatni post / autor: 13-11-2007, 04:59
  5. Z psem po Bieszczadach
    Przez Rajmund Scheffler w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 08-06-2006, 23:36

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •