Hej wszystkim,
Jestem Kinga i z moim chłopakiem udajemy się pierwszy raz w życiu w Bieszczady
No właśnie niezupełnie sami tylko razem z naszym ukochanym pupilem...prześlicznym bokserkiem
Należy do naszej rodziny i nie potrafiłam bym spędzać urlop bez niego
Ale Bieszczady z tego co poczytałam to specyficzna kraina...tzn pełna zwierzyny-tej dzikiej
I tu moje pytanie odnośnie bezpieczeństwa i zagrożeń dla "Tofika"
Czy można Mu dać spokojnie pobiegać np po łące?(bo w lesie i na szlaku to wiem ze zabronione i zamierzam przestrzegać przepisów)
Czy obok obejścia domku w Wetlinie, gdzie będziemy mieszkać, Tofik może spokojnie hasać? czy też nie można go spuszczać z oczu?trochę czytałam w necie o tym jak wilki i niedźwiedzie potrafią tam porwać zwierzę domowe, a nawet ptaki drapieżne,a przenigdy bym sobie nie wybaczyła gdyby coś się stało memu pieskowi.
Bardzo proszę doradźcie mi
Dzięki


Odpowiedz z cytatem