Wiem, że w Parku nie wolno, ale może polecicie szlaki i ścieżki poza nim. Czy ktoś w Was był w Bieszczadach z psem?
Wiem, że w Parku nie wolno, ale może polecicie szlaki i ścieżki poza nim. Czy ktoś w Was był w Bieszczadach z psem?
Poza parkiem leśnicy też mają pretensje o psa luźno biegającego bez smyczy. I trudno im odmówić racji. Nie wnikając w racje leśników i ich podstawy do mandatu, kilka moich uwag.
Jak Twój pies reaguje na zwierzynę? nie pogoni w las? Byłem świadkiem jak zrozpaczona rodzina dwa dni szukała ukochanego jamnika, a urlop się kończy, czas wyjeżdżać - czysta rozpacz, na szczęście po następnych kilku dniach przylazł do Mikowa i miejscowi się nim zaopiekowali. A mogło go "coś" zjeść.
Co do trasy. Rozłóż mapę i poprowadź trasę od Komańczy przez Rabe, Łopienkę, Jaworzec, Tworylne, Caryńskie do Stuposian z ewentualnym wariantem na Otryt.
lub z Łupkowa (Radosne Szwejkowo ukłony dla Krysi i jej kota) granicznym na Okrąglik, potem Jasło, Fereczatą, do Smerek, potem Jaworzec i dalej j/w w lewo lub w prawo
Państwo dość silne, by Ci wszystko dać jest dość silne, by Ci wszystko odebrać
Dziękuję za odpowiedź. Psa mam zamiar w większości mieć na smyczy. Pies się nie oddala ode mnie zbytnio, pilnuje raczej właścicielki. Będę mieszkać blisko Ustrzyk Górnych.
Tylko z psem tam uważaj - ja dostałem opierdziel od właścicielki za wejście na teren z psem od tyłu (szedłem od tunelu) mimo że wcześniej widząc psią budę i gwizdałem i pytałem wypoczywających tam wczasowiczów, gdzie jest pies i czy agresywny.
Z kawy wyszły nici i teraz już jakoś zawsze miejscówkę omijam...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)