Cytat Zamieszczone przez iza
Niech ten pies sobie będzie mały czy duży , ale na litoœć boskš niech on nie lata bez smyczy . Nawet najlepiej ułożony pies najwspanialszych właœcicieli puszczony luzem będzie we mnie wzbudzał lęk , bo nie jest to mój pies , nie znam go a tym samym nie wiem na co go stać .
Z całym naleznym szacunkiem, ale zupelnie niepotrzebnie spychasz ten temat do takiej kwestii, bo nie ma to nic wspólnego z Parkami Narodowymi, a to że psy biegały bez smyczy (fakt) ma zapewne akurat najmniejszy wpływ na taka postac ustawy. Co najwyzej rozgorzeje dyskusja czy psy powinny chodzic na smyczy czy nie, czyli jak by nie patrzec offtopiczna. Twoje zdanie jest słuszne, ale dotyczy całoksztaltu obowiązków właściciela psa, a nie na terenie Parku Narodowego. Rozumiem, że boisz sie każdego psa, takich osób zreszta jest sporo. Jednoczesnie przypominam/zauważam że w związku z obowiązującym w Polsce prawem (reguluje to inna ustawa) psy w miejscach publicznych (miasto, park, plaża, co tam chcesz) mają być prowadzone na smyczy LUB w kagańcu ( tak jak "lub czasopisma" ) Nie ma to znaczenia czy się boisz - jeżeli pies ma kaganiec, może sobie biegać luzem zgodnie z prawem (oczywiście poza obecnie PN'ami oraz lasami i miejscami gdzie jest to zabronione). A pokaźny pies jak zechce (albo umie) w kagańcu tez potrafi zrobić niezłą krzywdę. W/w zapis nie dotyczy 11 ras uznanych za niebezpieczne - te musza we wszystkich miejscach publicznych chodzić na smyczy I w kagańcu. Amen :)