Cytat Zamieszczone przez T.B.
Właściciele psów, którzy puszczają te psy luzem i bez kagańca, to banda egoistów. Ja też się boję psów. Ale to jest nic wobec tego, co przeżywają koty i ich właściciele przy spotkaniu z taką parą bęcwałów (psy też są głupie i ja mam na to dowody). A ilu znam takich bęcwałów, którzy chwalą się liczbą kotów zagryzionych przez ich psa bęcwała...
Nie mam psa, ale też w życiu nie spotkałem w górach psa prowadzonego na smyczy.
Wydaje mi się że jeśli pieska sobie kupię i zaprowadzę go na Tarnicę na smyczy i w kagańcu i pomimo to dostanę mandat to osobiście oprotestuję Panów strażników podróżujących na koniach.
Generalnie IMO ten przepis to totalny kretynizm jakich wiele w naszym pięknym kraju.
I myślę też, że będzie kolejnym martwym przepisem. Może nie trzeba pisać nowego prawa - wystarczy zastosować to które już jest?!

Cytat Zamieszczone przez T.B.
Leśnicy, to banda sobiepanków (jestem sobie pan leśnicy, nikt mi drzewek nie policy). Do lasu nie wolno wjeżdżać, wprowadzać, a czasem nawet wchodzić. Za to w lesie wolno ryć, smrodzić, chałasować - jeśli się jest leśnikiem. Można też zniszczyć czyjeś pole, jeśli leży przy lesie, a potem się wykpić. Można też zniszczyć drogę publiczną i zamiast ją naprawić - postawić szlaban i zakaz wjazdu. Te durne zakazy wchodzenia do lasu przez całe lato
He he he mój braciak jest leśnikiem :))))
I na moją (podobną zresztą do Twojej opinii) przez długi czas słyszałem argumenty że to albo tamto (niektóre zresztą trafiły do mnie).
Oni mają tutaj inną "optykę" i tak to już jest - nie dogadasz się z nimi :))