Przeczytałem sobie rzeczony regulamin BPN... No cóż, co do opłat za wejście na teren Parku, to się zgodzę (choć z oporami). Zakaz wprowadzania psów - skoro tak ma być, to trudno. Widocznie musi to mieć jakiś wpływ na przyrodę i zakaz wprowadzono, a opłata za przebywanie na terenie BPN jest pewnie rekompensatą za zniszczenia i pewnie się należy, choć wydaje mi się nieco wygórowana.
Nie mogę tylko zrozumieć po co, DO CHOLERY, wprowadzono opłaty za robienie zdjęć? Że niby taki aparat robi przyrodzie jakieś złe rzeczy? To niby jak to jest? Idę sobie, robię zdjęcia, upamiętniam widoczki, potem wywołuję zdjęcia, a za pół roku, jak mi coś odbije - wyślę zdjęcie na konkurs i zdobędę jakąś tam nagrodę. Dowie się o wszystkim Dyrektor BPN. Oczywiście, każe przedstawić dowód opłaty za robienie zdjęć w celach komercyjnych, czy jakichś takich. Ja oczywiście dowodu opłaty nie przedstawię, bo kiedy strzeliłem tę nieszczęsną fotkę, nie wiedziałem, że w Bieszczadach można zrobić zdjęcie, które nadaje się na konkurs (tylko tak mówię). I co wtedy - kryminał. Pan Dyrektor zakaże mi wstępu na teren BPN, a może nawet zabierze mi aparat fotograficzny marki ZENIT. Chyba się popłaczę i poszukam sobie innych gór.