Cytat Zamieszczone przez Jaro
jak juz o psach mowa. wiecie co mozna podac psu zeby niechytaly sie go kleszcze, albo odpadaly po niedlugim czasie? moj wilczorek byl czyms smarowany ale to nic nie pomaga
Jeżeli dostał ampułkę bezpośrednio na szyje, to najpradopodobniej był to Frontline i ten środek Ci polecam, ewentulanie Advantix bardzo podobny w dzialaniu. Frontline możesz kupić w sprayu (do bani) lub spoot-on - ampułki do wyciśnięcia bezpośrednio w skórę szyi. Zrobi ci to kazdy wet i dobierze dawkę do wagi psa. Kosztuje róznie - w Opolu 25-27zł (na mojego 40kg szczeniaka ) Taka dawka zabezpiecza na 1-1,5 miesiąca przed kleszczami i 3 miesiące przed pchłami. Nie są to jednak srodki które zapobiegają przyczepianiu się kleszczy. Gwarantuje jedynie że kleszcz sam odpadnie do 48h i że nie załapie jakiegoś świństwa, np. babeszjozy.
Kleszcze skutecznie (ponoć) odstrasza obroża Bayer'a. Jesli psa jednak trzymasz w domu, to zapomnij. Nic tak nie śmierdzi :) Generalnie polecam te pierwsze środki, a kleszcza mozna wyciągnąć samemu nie czekając aż sam odpadnie. Grunt to kręcić w lewo, wychodza bezproblemowo :)