Zdaje się,że pytałem o cenę. I jak napisałem; zaakceptowałem ją. Głownie dlatego, że miałem ograniczony wybór, a towarzyszka leciała z nóg , a i ze mną było nie lepiej. Cóż, kiedy mi się nie spodobała. Co do " młodziana "; będę się upierał. Cennika przy wejściu na pole namiotowe nie widziałem ( jak wynika z powyższego - to i tak bez znaczenia) , zresztą, zanim nie znalazłem się w środku wogóle niewiele widziałem.. Rano istotnie taki ujrzałem przy werandzie.



Odpowiedz z cytatem