Święte słowa!!!!Zamieszczone przez długi
Ja swoją biesczadzką przygodę rozpocząłem właśnie w duszatynie!!! Pierwsza noc w bieszczadach to było coś niesamowitego, miałem wtedy 16 lat!!!! Pole namiotowe było dość "gęsto zaludnione" a rankiem konie wtarabaniły i pozjadały ludziom różne wiktuały. Nie byłem tam już ładnych parę lat...Czas wrócić...
Pozdrawiam
Damian


Odpowiedz z cytatem