ja szedłem z Krywego na Smerek, wydawało się, ze szybko wejdziemy na szczyt i wrócimy na Krywe. Jednak nie było to takie proste, bo na szczyt weszliśmy po kilku godzinach karkołomnego przedzierania sie przez las, na przełaj, za kompasem, poza tym miejscami było na prawde stromo, przeszkadzały powalone drzewa. Ostatecznie zeszliśmy na nocleg do Jaworca, a na drugi dzień wróciliśmy na Krywe przez Krysową, Siwarną i dolinę Tworylczyka. Trasa tej wycieczki była częściowo nielegalna bo wiodła przez BPNZamieszczone przez długi


Odpowiedz z cytatem