Apropos tych "wędrówek" korytem Sanu i przepraw przezeń.... Nigdy nie zapomne,jak ładnych kilka lat wstecz,gdy brałem udział w pozimowym przepędzie koni Witka i Staszka(wtedy Byli jeszcze wspólnikami ,a "Tabun" wypasał część stada na Krywem)....
Zamysł był prosty-przeprowadzić stado przez most(jeszcze wtedy stał),podbić stokówką pod Otryt,zejść na Serednie,i stokówkami popędzić stado na Ostre,do Staszka...Obliczalismy ,że zajmie to nam jakieś 4-5 godzin...
Niestety,konie nie okazywały chęci do zmiany miejsca postoju;2 razy ,na stokówce zrobiły "w tył zwrot' i wracały na Krywe....(chyba nie miały ochoty na wędrówke po górach)
Gdy poraz trzeci przeprowadzaliśmy je przez most ,już nie pamietam kto,wpadł na pomysł przegrodzenia go szlabanem z gałęzi....
Na rozwidleniu stokówek konie znów zawróciły,a gdy dobiegliśmy do mostu,zobaczyliśmy,jak całe stadko hucułów pokonuje San wpław....
...U Staszka,na Ostrym ,byliśmy ok.22,po "wycieczce krajoznawczej",wzdłóż doliny Sanu,zafundowanej nam przez konie,którym widocznie Otryt sie nie "spodobał".....


.....
Odpowiedz z cytatem