Ten przełaj ze stołów na Jawornik i dalej chyba odpada... Pójdziemy z worami na plecach i chcielibyśmy dotrzeć na przysłup caryński tego samego dnia. Jeśli mówisz że wodospad na hylatym jest wart grzechu to chyba podreptamy wzdłuż a potem na grzbiet jakoś wyleziemy. Co do autka, to zostaje w domu, musimy od siebie odpocząć na jakiś czas
To taki powrót w biesy po latach większość z nas wraca tam po kilkunastu latach tycia w mieście Ja taki powrót odbyłem rok temu teraz udało mi się namówić paru przyjaciół z dawnych lat. Nie wiadomo jak będzie z kondycją więc szlajanie się na przełaj w górę i wdół i znowu w górę i znowu w dół może nas przerosnąć!
Dzięki wielkie za Twoje cenne uwagi i myślę że się kiedyś spotkamy w Krywem.
Gdybyś miał interesujące sugestie na jednodniową wycieczkę z krywego to chętnie skorzystam. Chyba że plany szlag trafi to wtedy będziemy, zgodnie z Twoją radą, siedzieć na progu sączyć wino, palić fajkę i patrzeć na Ryli lub po prostu w chmury...
pozdrawiam
DP