Arek
sliecznie ci dziekuje,
biedny Arek, siedzi w pracy...
nic z tego nie pojade chyba sama, albo sama tylko na 2 dni, bo sie juz przyczepiła do mnie ekipka, ale to bedzie koniec lipca 28, chyba; a wczesniej to sobie uciekne do Pani marii lula,
czy tam jest jakis wypływ wodny?- bo wiesz, my kobiety mamy potrzebe sie czasem umyc.....

słonecznego weekenda- a ja w weekend na konferencji w garniturach, buuuuu.
Kasandrra