Trzeba bedzie opracowac temat do faq - nie widze innego wyjścia, bo to juz przestaje byc zabawne.Zamieszczone przez dziczu
Nie jechać w Bieszczady, ewentualnie nie wychylac sie z "domu" na miejscu. Poważnie.Zamieszczone przez dziczu
Mają taki zwyczaj, świnie...Zamieszczone przez dziczu
Dysponując wysokimi butami po prostu przejsc po wyznaczonym miejscu i troche "poszurac", ewentualnie "przejrzec" trawsko patykiem - będą to zazwyczaj uciekna... Zabronić im pchać łapy tam gdzie nie trzeba - pod kamienie, pnie, skałki, itp, szczególnie w miejscach naslonecznionych.Zamieszczone przez dziczu
Na to pytanie, przynajmniej ja, Ci nie odpowiem - ponieważ przeraża mnie to,że masz być wychowawcą (!) na obozie, a nie zapoznałaś się nawet z podstawami udzielania pierwszej pomocy. Sposób postepowania w wypadku ukąszenia jest zawarty w każdym poradniku/kursie pierwszej pomocy przedmedycznej.Zamieszczone przez dziczu
opaskę uciskową, skalpel, coś przeciwbólowego, wodę utlenioną, odsysacz (raczej nie do kupienia) lub bankę czy kieliszek (ale jeszcze trzeba sie umieć tym posłużyć). A najlepiej telefon komórkowy.Zamieszczone przez dziczu
Dla zdrowego człowieka o ile nie jest uczulony ukaszenie przez zmiję nie jest specjalnie niebezpieczne. Pomoc ogranicza się do unieruchomienia kończyny, można naciąć (jeśli lekarz zbyt szybko nie będzie mógł dotrzec) i czekac na lekarza. Tak czy tak trzeba będzie podac surowicę, a po pierwsze w aptece jej nie kupisz, a po drugie nawet jakby, to i tak ona musi byc przechowywana w lodówce, a nie w plecaku, więc tak czy siak nie ma to wiekszego sensu.Zamieszczone przez dziczu
W Polsce nie było,przynajlniej w ciągu ostatnich 30 lat żadnego przypadku śmiertelnego z powodu ukąszenia. Osobiście znam tylko jeden przypadek zakończony transportem do szpitala w Sanoku (z Prełuk),ale to było 20 lata temu a osoba miała alergię na wszystko co pełza i lata, psychiczną także.



Odpowiedz z cytatem