Cytat Zamieszczone przez dziczu
Bedziemy wychowawcami na obozie harcerskim. Jest to duża odpowiedzialność głównie za inne osoby i dlatego pytam (poważnie) o niebezpieczeństwa: chodzi głównie o te żmije. Tu i ówdzie czytam, że jest ich mnóstwo.....
Trzeba bedzie opracowac temat do faq - nie widze innego wyjścia, bo to juz przestaje byc zabawne.
Cytat Zamieszczone przez dziczu
Jak uniknąć spotkania ze żmiją?
Nie jechać w Bieszczady, ewentualnie nie wychylac sie z "domu" na miejscu. Poważnie.
Cytat Zamieszczone przez dziczu
czy one też wychodzą na ścieżki turystyczne?
Mają taki zwyczaj, świnie...
Cytat Zamieszczone przez dziczu
jak najlepiej s[rawdzić trawę przed posadzeniem grupy na odpoczynek w drodze?
Dysponując wysokimi butami po prostu przejsc po wyznaczonym miejscu i troche "poszurac", ewentualnie "przejrzec" trawsko patykiem - będą to zazwyczaj uciekna... Zabronić im pchać łapy tam gdzie nie trzeba - pod kamienie, pnie, skałki, itp, szczególnie w miejscach naslonecznionych.
Cytat Zamieszczone przez dziczu
co konkretnie trzeba zrobić jeśli żmija ugryzie któregoś z uczestników.
Na to pytanie, przynajmniej ja, Ci nie odpowiem - ponieważ przeraża mnie to,że masz być wychowawcą (!) na obozie, a nie zapoznałaś się nawet z podstawami udzielania pierwszej pomocy. Sposób postepowania w wypadku ukąszenia jest zawarty w każdym poradniku/kursie pierwszej pomocy przedmedycznej.
Cytat Zamieszczone przez dziczu
Co trzeba mieć ze sobą w plecaku, aby być przygotowanym na tą nieszczęsną ewentualność
opaskę uciskową, skalpel, coś przeciwbólowego, wodę utlenioną, odsysacz (raczej nie do kupienia) lub bankę czy kieliszek (ale jeszcze trzeba sie umieć tym posłużyć). A najlepiej telefon komórkowy.
Cytat Zamieszczone przez dziczu
Bardzo proszę o odpowiedzi, nie chodzi mi o straszenie i opowiadanie niestworzonych historii dla humoru, ale proszę o rzetelną ocenę zagrożenia i porady.
Dla zdrowego człowieka o ile nie jest uczulony ukaszenie przez zmiję nie jest specjalnie niebezpieczne. Pomoc ogranicza się do unieruchomienia kończyny, można naciąć (jeśli lekarz zbyt szybko nie będzie mógł dotrzec) i czekac na lekarza. Tak czy tak trzeba będzie podac surowicę, a po pierwsze w aptece jej nie kupisz, a po drugie nawet jakby, to i tak ona musi byc przechowywana w lodówce, a nie w plecaku, więc tak czy siak nie ma to wiekszego sensu.
W Polsce nie było,przynajlniej w ciągu ostatnich 30 lat żadnego przypadku śmiertelnego z powodu ukąszenia. Osobiście znam tylko jeden przypadek zakończony transportem do szpitala w Sanoku (z Prełuk),ale to było 20 lata temu a osoba miała alergię na wszystko co pełza i lata, psychiczną także.