Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
No to kolejna zagadka literacka.
To jeszcze jedna, nieskomplikowana na poczatek:
Fragmenty:
"Od strony wioski (Strzebowisk - przyp.Piotr) dolecial nas silny męski głos:
- Hej, wy Lachy, piddajtes, nyczoho wam ne zrobymo. Kińte awtomaty, a pustymo was. Daju wam piat minut, inaksze wyryżem kak sobaki... Daju wam słowo sotnika Hrynia...
W jednej chwili pojąłem całą sytuację. Hryń wszedł do akcji".[...]

"W Strubowiskach ponownie zauważyliśmy wzmozony ruch. Widzieliśmy wyjeżdzających kilku jeźdźców. Trochę się uciszyło, więc spytałem w końcu Halika, o jakiej chmarze mówił.
W odpowiedzi usłyszałem:
- Nic się nie bój, zaraz będziemy szpikować rezunom d... ołowiem.
Jakby na potwierdzenie tych słów, gdzieś za Strubowiskami padlo kilka pojedyńczych strzałów, a w chwilę potem rozpetała się prawdziwa burza".[...]

Jadący w mundurze oficera upowiec zapytal co jest z Wasylem.
- A chyba nie może sobie dać rady z tą lachską kobyłą. Nie lubi zapachu dziegciu,a Wasyl posmarowal buty dziegciem bo mu przepuszczały wodę. I teraz ma klopot,bo diablica jak tylko odwróci łeb i powącha, to araz staje dęba albo wierzga zadkiem, tak że biedak ledwo może usiedzieć w siodle... - poinformował któryś.
- Dupa nie striłec - powiedział pierwszy[...]
[...]Padłem na ziemię i odczołgałem się trochę w bok. On pozostawał w ciemności. Natomiast koński zewłok był dość dobrze widoczny.
- E, ty, Lachu, poddaj się, zaraz bedą tu nasi, to i tak ściągną z ciebie skórę. To są twoje ostatnie minuty. A jak sie poddasz, to może darujemy ci zycie.
- Bedziesz ty widział moją skórę, ty potomku świni i małpy, zaraz ci ja... - Dalsze moje głosne przekleństwa przerwała seria z automatu upowca.[...]


To oczywiście "klasyka" PRL-u, rzecz wiadomo czego dotyczy. Ksiązka wydana w 1981r (wyd.I). Autorem jest kobieta, słowo wstepu napisał Kiejstut Szymański, a na przedostatniej stronie znajduje się wiersz "Towarzyszom broni" Edmunda Ostaszewskiego.