Na czym opierasz tę opinię o nauce radzieckiej? Ja słyszałem, że te rakiety na defiladach, to były atrapy. Ale to mogą być plotki. Natomiast miałem możność poznać od A do Z (pracowałem przy nim) "radziecki" komputer Riad R-20 (w rzeczywistości kopia IBM system 360 kupionego za garstkę ryżu od Hindusów). Mógłbym Ci opowiedzieć parę śmiesznych historii, ale ten komputer nie stał w Bieszczadach i Admin wyjdzie z lasu i nas przegoni.
Osiągnięcia naukowe nie znikają sobie bo coś tam. Gdyby były, to by były. Dziedziny, w których Związek Radziecki - kosztem ludu głodującego miast i wsi - chwilami przodował, to rodzynki w cieście. Ja właściwie znam tylko jedną. Jest nią lotnictwo i było to dawno i nieprawda. Pojawienie się F-15 i F-16 było początkiem końca radzieckich sukcesów w tej dziedzinie, co udowodniły bezpośrednie konfrontacje MIG-ów i Su z tymi samolotami (i innymi) na współczesnych polach walki. Ale o tym, to więcej powiedziałby Ci mój syn.
A MIG-i, to nad Bieszczadami też latały.![]()


Odpowiedz z cytatem