Hej,
Jeszcze w sprawie 'sistiemy'. Przepytałem w firmie moją znajoma Ukrainkę, która wiele lat temu prowadziła badania na terenie Bieszczad Wschodnich i ona twierdzi, że ów system zabezpieczeń nigdy nie stanowił ciągłej linii. Zwykle był rozbudowany w taki sposób, żeby zabezpieczać miejsca odległe, trudno dostępne, tam, gdzie nie można było prowadzić obserwacji w inny sposób. Więc pewnikiem na odcinku u źródeł Sanu ukraińska SG dysponowała i nadal dysponuje innymi metodami obserwacji terenu. Ona twierdzi, że już zakazano odstrzału każdego, kto w kierunku polskiej granicy chyłkiem podąża ale... :)
Tak więc może być, że żadnych zasieków od Sianek aż do linii kolejowej nie spotkamy.
Pozdrawiam,
Derty


Odpowiedz z cytatem