SB, oba zdjecia mówią prawdę, i prawdopodobnie oboje mamy rację.
Zgadza się - nie ma plotu i pola minowego za Sanem, odgradzajacego biedne krowki od wodopoju. :)
Ale ja nadal upieram sie, ze ten plot istnieje wzdluz granicznej linni kolejowej Sianki - Przel. Użok. Bo go widzialam na wlasne oczy.
Po prostu od miejsca, gdzie pasą sie ukrainskie krowki do linii kolejowej jest jeszcze calkiem spory kawalek.
Nadal wiec stwierdze, że gdyby ktoś chcial udac sie na wycieczkę z dworca Sjanky prosto w kierunku grobu hrabiny, to zaraz za torami wpadlby na plot graniczny.
Oni naprawde pilnują tej linii kolejowej jak oka w glowie, na każdym wiadukcie z obu stron stoją uzbrojeni wartownicy, tak samo strzeżone są tunele.
Natomiast szlak graniczy do takiego Opolonka jest już zarośniety krzaczorami i zaniedbany, a sama sistjema zardzewiala i dziurawa.