Faktycznie, zdjęcia brzegu ukraińskiego były robione z tego samego miejsca, ze ścieżki prowadzącej do Grobu Hrabiny. Nie zorientowałem się od razu, bo Irek "zjadł" (a może raczej "wypił") San. Za to sfotografował krowy, czego Piotrowi się nie udało. Wędrował tamtędy pewnie w porze udoju.
No i co, Szaszko ?!
Gadaj chłopu święte słowa,
A on na to: moja krowa.


Odpowiedz z cytatem