Pewnie że nie Wilku bieszczadzki, jak nie jak tak! Spraw się nagle nawarstwiło, w tym roku jeszcze w Bieszczadach nie byłem, ale na jakiś dyżur wpaść trzeba koniecznie! Choć to już nie "knajpa u Stenki", jak ją kiedyś wdzięcznie nazywaliśmy...
Pewnie że nie Wilku bieszczadzki, jak nie jak tak! Spraw się nagle nawarstwiło, w tym roku jeszcze w Bieszczadach nie byłem, ale na jakiś dyżur wpaść trzeba koniecznie! Choć to już nie "knajpa u Stenki", jak ją kiedyś wdzięcznie nazywaliśmy...
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)