Ahbisie poszukiwanie agencji może Cię nieźle zmęczyć, a Ty jeszcze masz w planach "odpocząć, zobaczyć, zwiedzić dzikość Bieszczadów". Co będzie jeżeli nie starczy Ci sił witalnych na skorzystanie z usługi albo co gorsza na wyjście w góry . Może lepiej byłoby zabrać Panią do towarzystwa ze sobą Wtedy miałbyś szansę na wymarzony odpoczynek

Poza tym byłoby nieciekawie, gdyby Bieszczady zamieniły się w centrum rozrywki z deptakami, dyskotekami i burdelami. Wolałabym, żeby ludzie lubiący takie uciechy nie odwiedzali tych stron, a jeździli tam, gdzie takich atrakcji jest pełno. Byłoby miło, żeby zostały jeszcze w Polsce miejsca, w których "panowie sportowcy" (Ci od dresów) nie mieliby czego szukać.