Cytat Zamieszczone przez Michał
[Gościu (sorki za to określenie) pyta o agencje (a nie burdel) - a tu wataha
To nie tak. Nie chodzi o to,że pyta o agencje, niech sobie pyta, to też miejsce uzyteczności publicznej Głupotą jest zadawanie tego pytania w odniesieniu do Bieszczadów, szczególnie wg ich podzialu geograficznego i tymbardziej jesli człowiek zaznacza, że bywa w B często - to tak jakby upierdliwie i w kólko Macieju pytal się o port lotniczy bo on akurat lubi latać. Sens jest ten sam - zapewne Wiesz o co mi chodzi. A że u nas agencja=burdel, cóż, jak napisales Polak potrafi - pojęcie to zostalo ujednolicone zarówno przez ciemnogród, jak i przez samych ich właścicieli ktorzy tak naprawde chyba sami nie wiedzą czym to sie rózni.