Dziekuję za wszystkie rady. :)
Stos żarcia leży już w domu i czeka na zapakowanie. Znalazly się tam makarony, kuskus, purre w proszku, sosy w proszku, konserwy i paczkowane kabanoski (mniam), a także paczuszki z wlasnoręcznie przygotowaną mieszanką śniadaniową.
Oczywiście także nieśmiertelne chińskie zupki, gorące kubki i mnostwo slodyczy.
He he muszę to zważyć, ale przyznam że mina mi zrzedla jak ogarnęlam to wzrokiem i ocenilam masę. :P
Ale jak to mówiili wikingowie: "Ci, którzy wrócą z tej wyprawy, będą mieć dużo do opowiadania". :)
W sobotę znikam z forum na ponad 2 tygodnie... Kierunek wschód! Obiecuję obszerną relację z wyprawy po powrocie. :D