Hm... tu mnie zadumałeś nie licho. Wiem że nasze kochane Bieszczady przyciagają różnym "magików", wiem też od Krzyśka ( policjant z okolic Cisnej ) że takiego tatałajstwa też nie brakuje. Nie. Nie spotkałem się na te moje naście lat biegania po bieszczadach ( w tym roku stuknęło coś koło 16 lat ?) z takim patentem. Nie wiem jak bym się zachował. Może dlatego że mam sprawdzone miejsca i tam staram sie bywać ( czytaj:nocować, zostawiać graty). Te z kolei miejsca które się popsuły nie są prze ze mnie, lub moich znajomych odwiedzane. Proste - czasami utrudniające życie, ale jakoś sobie radzę.
Krótko zatem - tępie wszelkie przejawy złodziejstwa ( jeśli mogę ), pomagam tym , którzy tego potrzebują ( a to z koleii normalne - przynajmniej u mnie ). Staram się po prostu być człowiekiem ( ".....choć człowiek, to brzmi dumnie ....").



Odpowiedz z cytatem
Zakładki