Ma racje - 4 godziny to rozsądny czas, zalezy oczywiście od ruchu na drodze i tego jak prowadzi samochód kierowca. Z Krakowa do Komańczy tez jade 3-4h (to jest bardzo podobna odległość). Wy będziecie jechać: Kraków - Tarnów (obwodnica) - Pilzno - Jasło - Sanok - Lesko. Tak podejrzewam, skoro mówi że dorga jest kreta :) Do Pilzna jedzie się znośnie (A4), ale jak jest duzy ruch to dupa (bo tam 4-ro pasmówka jest tylko na obwodnicach miast). Od Pilzna jedzie się kiepsko, jesli jest to dzień powszedni to podwójnie kiepsko: dochodzą ciągniki, ciężarówki, itp - a tam nie ma za bardzo gdzie powyprzedzać. Odcinek Jasło - Sanok, wbrew pozorom tez jest kiepski (czasowo). Duzy ruch, wioski, wiele sie nie na cuduje (dlatego ja prawie zawsze jeżdzę przez Dukle, ale w waszym przypadku to byłby bezsens - dookola). Sanok - Zagórz - Lesko, podobnie. W zasadzie to módl się, żebyście w 4h zajechali.Zamieszczone przez jestynka
Co prawda jak sie człowiek uprze to wszystko można, mój rekord z Opola do Komańczy (wtedy równe 400km) to 4g.45min., jeszcze wtedy nie było autostrady do Krakowa, tylko przez Olkusz. Ale jazda to byla iście wariacka i oczywiście ani jednego postoju, nawet na momencik.


Odpowiedz z cytatem